głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika miamore

 2  Idąc w stronę jego domu nie wiedziałam  co mam mu powiedzieć  nacisnęłam niepewnie dzwonek  trwało to chyba   wieczność   otworzył młody  przystojny chłopak  miał ok 19 lat .   ' w czym moge pomóc?' zapytał mnie  zatkało mnie  stałam wmurowana w   niego   nie wiedząc co powiedzieć ' to jest list' podałam mu koperte  ' od pana byłej  nie wiem jak ma na imię   nie wiem kim pan jest   kazała to dać gdy... ' nie mogłam dokończyć ' gdy?' zapytał   ' gdy zamknęła powieki  kazała mi ciebie znaleźć  przeoraszam pójdę  już' powiedziałam odchodząc wolnym krokiem ' czy ona..?' zapytał   ' przykro mi ' szepnęłam... nie wiem co w tym liście było  wiem jedynie  że chłopak się powiesił  w tym dniu uświadomiłam sobie jak ważna jest  miłość  tymbarkoholiczka

tymbarkoholiczkaa dodano: 7 października 2012

[2] Idąc w stronę jego domu nie wiedziałam co mam mu powiedzieć, nacisnęłam niepewnie dzwonek, trwało to chyba wieczność , otworzył młody, przystojny chłopak, miał ok 19 lat . ' w czym moge pomóc?' zapytał mnie, zatkało mnie, stałam wmurowana w niego , nie wiedząc co powiedzieć ' to jest list' podałam mu koperte ' od pana byłej, nie wiem jak ma na imię , nie wiem kim pan jest, kazała to dać gdy... ' nie mogłam dokończyć ' gdy?' zapytał ' gdy zamknęła powieki, kazała mi ciebie znaleźć, przeoraszam pójdę już' powiedziałam odchodząc wolnym krokiem ' czy ona..?' zapytał ' przykro mi ' szepnęłam... nie wiem co w tym liście było, wiem jedynie że chłopak się powiesił, w tym dniu uświadomiłam sobie jak ważna jest miłość/ tymbarkoholiczka

 gdzie jest moje szczęscie?   zapewne siedzi teraz u siebie w domu przed kompem i ma na Ciebie wyjebane   nara.pjona

nara.pjona dodano: 6 października 2012

-gdzie jest moje szczęscie? - zapewne siedzi teraz u siebie w domu przed kompem i ma na Ciebie wyjebane ~ nara.pjona

czy można tęsknić za kimś  kto wiesz  że już nigdy nie wroci ?   nara.pjona

nara.pjona dodano: 6 października 2012

czy można tęsknić za kimś, kto wiesz, że już nigdy nie wroci ? ~ nara.pjona

' Krzysztofie! nie! ' krzyczałam ' bożę proszę !' płakałam  leżał we krwi  nie oddychał ' Nie!' słyszałam swój własny krzyk... obudziłam sie zalana potem i łzami ' Boże to tylko sen' powiedziałam uspakajając się  sięgając po telefon wybrałam jego numer' tak dla upewnienia ' powiedziałam szeptem do siebie  nie odbierał ' pewnie śpi' pomyślałam i poszłam dalej spać  obudził mnie telefon ' tak? ' zapytałam zaspanym głosem ' Kasia? ' zapytał mnie męski głos' tak? kto mówi?' zapytalam ' Adam' powiedział drzącym głosem ' coś się stało? zapytałam zaniepokojona' Krzysiek' powiedział jego imię   po chwili znalazłam się w jego domu  była karetka  policja  ktoś w czarnym worku ' Boże ! to tylko sen ! prosze ! to nie moze być prawda! ' krzyczałam widząc jego kosmyk włosów ' proszę' błagałam ... Dwa dni później odbył się pogrzeb ' za niedługo razem' szepnęłam do jego trumny ...  dla Ciebie siostrzyczko :D

tymbarkoholiczkaa dodano: 5 października 2012

' Krzysztofie! nie! ' krzyczałam ' bożę proszę !' płakałam, leżał we krwi, nie oddychał ' Nie!' słyszałam swój własny krzyk... obudziłam sie zalana potem i łzami ' Boże to tylko sen' powiedziałam uspakajając się, sięgając po telefon wybrałam jego numer' tak dla upewnienia ' powiedziałam szeptem do siebie, nie odbierał ' pewnie śpi' pomyślałam i poszłam dalej spać, obudził mnie telefon ' tak? ' zapytałam zaspanym głosem ' Kasia? ' zapytał mnie męski głos' tak? kto mówi?' zapytalam ' Adam' powiedział drzącym głosem ' coś się stało? zapytałam zaniepokojona' Krzysiek' powiedział jego imię , po chwili znalazłam się w jego domu, była karetka, policja, ktoś w czarnym worku ' Boże ! to tylko sen ! prosze ! to nie moze być prawda! ' krzyczałam widząc jego kosmyk włosów ' proszę' błagałam ... Dwa dni później odbył się pogrzeb ' za niedługo razem' szepnęłam do jego trumny ... /dla Ciebie siostrzyczko :D

 1 'On wyszedł!' krzyknęłam do Marcina ' kto? skąd? ' zapytał  w oczach już miałam łzy ' Adam' rzekłam cichym głosem ' co?! dlaczego?! przecież dostał 10 lat!' nie mógł się opanować ' wypuścili go za dobre sprawowanie' odpowiedziałam wystraszona ' sukinsyny!' krzyczał  a z oczu poleciały mi pierwsze łzy ' przepraszam kotek' powiedział przytulając mnie ' boję się ' szepnęłam ' On ci już nic nie zrobi  jestem z Tobą   nic Ci się nie stanie' powiedział całując mnie w czoło  zamyślając się przy tym 'kotek   nie rób głupstw   proszę  nie chcę cię stracić' powiedziałam widząc że coś planuję ' ale'   ' obiecaj' rzekłam przerywając ' obiecuję' powiedział niepewnie...odprowadzając mnie do domu próbował mnie rozśmieszyć  udało mu się  byliśmy już pod blokiem  gdy ujrzałam jego  tego przez którego nie chciało mi się żyć ' Kochanie  nie proszę   nie warto' ostatnie słowa wypowiedziałam cichym głosem wpatrywając się w największego sukinsyna ...

tymbarkoholiczkaa dodano: 5 października 2012

[1]'On wyszedł!' krzyknęłam do Marcina ' kto? skąd? ' zapytał, w oczach już miałam łzy ' Adam' rzekłam cichym głosem ' co?! dlaczego?! przecież dostał 10 lat!' nie mógł się opanować ' wypuścili go za dobre sprawowanie' odpowiedziałam wystraszona ' sukinsyny!' krzyczał ,a z oczu poleciały mi pierwsze łzy ' przepraszam kotek' powiedział przytulając mnie ' boję się ' szepnęłam ' On ci już nic nie zrobi, jestem z Tobą , nic Ci się nie stanie' powiedział całując mnie w czoło, zamyślając się przy tym 'kotek , nie rób głupstw , proszę ,nie chcę cię stracić' powiedziałam widząc że coś planuję ' ale' - ' obiecaj' rzekłam przerywając ' obiecuję' powiedział niepewnie...odprowadzając mnie do domu próbował mnie rozśmieszyć, udało mu się, byliśmy już pod blokiem, gdy ujrzałam jego, tego przez którego nie chciało mi się żyć ' Kochanie, nie proszę , nie warto' ostatnie słowa wypowiedziałam cichym głosem wpatrywając się w największego sukinsyna ...

 2 Wtedy po raz pierwszy Marcin puścił gwałtownie moją rękę  w jego oczach widziałam złość i chęć zabicia tego drania  później już nic nie pamiętałam   obudziłam się w Jego łóżku  leżał poobijany obok mnie wpatrując się w sufit ' skarbie? ' rzekłam ' witaj kochanie' powiedział całując mnie ' co?..' powiedziałam ledwo wypowiadając te słowo ' spokojnie  nic się nie stało  zabrała go policja  teraz raczej tak prędko nie wyjdzie z więzienia' ujął krótko słowa wiedziałam  że On się nie bronił   zrobił to dla mnie   nie bił się. Wyglądał strasznie ' byłeś w szpitalu?' zapytałam ' nie' odpowiedział 'to pojedziemy' rzekłam  nie sprzeciwiał się wiedział że i tak nie odpuszczę ' bałam się ' powiedziałam ze łzami w oczach 'teraz już nie musisz' powiedział tuląc mnie

tymbarkoholiczkaa dodano: 5 października 2012

[2]Wtedy po raz pierwszy Marcin puścił gwałtownie moją rękę, w jego oczach widziałam złość i chęć zabicia tego drania, później już nic nie pamiętałam , obudziłam się w Jego łóżku, leżał poobijany obok mnie wpatrując się w sufit ' skarbie? ' rzekłam ' witaj kochanie' powiedział całując mnie ' co?..' powiedziałam ledwo wypowiadając te słowo ' spokojnie, nic się nie stało, zabrała go policja, teraz raczej tak prędko nie wyjdzie z więzienia' ujął krótko słowa wiedziałam, że On się nie bronił , zrobił to dla mnie , nie bił się. Wyglądał strasznie ' byłeś w szpitalu?' zapytałam ' nie' odpowiedział 'to pojedziemy' rzekłam, nie sprzeciwiał się wiedział że i tak nie odpuszczę ' bałam się ' powiedziałam ze łzami w oczach 'teraz już nie musisz' powiedział tuląc mnie

Moblo! :D

tymbarkoholiczkaa dodano: 5 października 2012

Moblo! :D

Wrr ! Zabić ! Udusić ! Powiesić ! :D teksty tymbarkoholiczkaa dodał komentarz: Wrr ! Zabić ! Udusić ! Powiesić ! :D do wpisu 5 października 2012
mam dość walki o ludzi  których kocham. odpuszczam.   nara.pjona

nara.pjona dodano: 2 października 2012

mam dość walki o ludzi, których kocham. odpuszczam. ~ nara.pjona

postaw sobie pytane: 'czego oczekujesz od życie?' i 'co musisz zrobić aby byc szczęśliwym?'   zrób to i ciesz się życiem :      nara.pjona

nara.pjona dodano: 2 października 2012

postaw sobie pytane: 'czego oczekujesz od życie?' i 'co musisz zrobić aby byc szczęśliwym?' - zrób to i ciesz się życiem : ) ~ nara.pjona

Zwykły szary dzień. Pobudka jak co rano o szóstej czterdzieści. Siedmiogodzinny pobyt w szkole  masa znienawidzonych twarzy i spojrzeń pełnych zawiści. Znów kartkówka z matematyki i kolejna jedynka do kompletu. Przerwy w gronie najlepszych przyjaciół  odpisywanie pracy domowej w pośpiechu. Znowu brak chęci na zwykły uśmiech  gdy wokół każdy się cieszy. Odrywam się od wszystkich idąc samotnie korytarzem. Ostatnio częściej tego potrzebuję. Jestem niczym szara myszka wśród tych wszystkich ludzi. Są tacy pełni życia  szczęśliwi. Tylko mi zawsze czegoś brakuje. Jestem jakaś inna. Wracam do domu i wykonuję te same czynności co poprzedniego dnia. Wieczorem patrzę samotnie przez okno i zastanawiam się czy może kolejnego dnia spotka mnie coś niezwykłego. Coś  co zapamiętam na długo. Coś  co uszczęśliwi moją duszę  wniesie do mojego życia odrobinę optymizmu. Dość mam tych monotonnych dni  zbyt wiele ich było już... zbyt wiele.   61sekund

nara.pjona dodano: 2 października 2012

Zwykły szary dzień. Pobudka jak co rano o szóstej czterdzieści. Siedmiogodzinny pobyt w szkole, masa znienawidzonych twarzy i spojrzeń pełnych zawiści. Znów kartkówka z matematyki i kolejna jedynka do kompletu. Przerwy w gronie najlepszych przyjaciół, odpisywanie pracy domowej w pośpiechu. Znowu brak chęci na zwykły uśmiech, gdy wokół każdy się cieszy. Odrywam się od wszystkich idąc samotnie korytarzem. Ostatnio częściej tego potrzebuję. Jestem niczym szara myszka wśród tych wszystkich ludzi. Są tacy pełni życia, szczęśliwi. Tylko mi zawsze czegoś brakuje. Jestem jakaś inna. Wracam do domu i wykonuję te same czynności co poprzedniego dnia. Wieczorem patrzę samotnie przez okno i zastanawiam się czy może kolejnego dnia spotka mnie coś niezwykłego. Coś, co zapamiętam na długo. Coś, co uszczęśliwi moją duszę, wniesie do mojego życia odrobinę optymizmu. Dość mam tych monotonnych dni, zbyt wiele ich było już... zbyt wiele. ~ 61sekund

nie jesteście warci   nie jesteście warci hektolitrów wylanych łez   tęsknoty   miłości jaką was darzyłam   czasu jakiego wam poswięciłam  mojego zaangażowania. nie jesteście warci niczego.   nara.pjona

nara.pjona dodano: 1 października 2012

nie jesteście warci , nie jesteście warci hektolitrów wylanych łez , tęsknoty , miłości jaką was darzyłam , czasu jakiego wam poswięciłam, mojego zaangażowania. nie jesteście warci niczego. ~ nara.pjona

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć