 |
|
„Zauważ, że znajdzie się ktoś od ciebie lepszy
pomimo tego masz być sobą i iść swoją drogą
ty – to twój wróg i to najbardziej niebezpieczny
trzeba przejść w przód, ufać swoim czynom a nie słowom” – Pokahontaz „Róża wiatrów”
|
|
 |
|
„Słuchaj zawsze tego co podpowie serce
Nie daj sobą manipulować nigdy więcej” – Słoń ” Dzieci ognia”
|
|
 |
|
„Nic ponad prawdą prosta reguła ziomuś
Ufam nie licznym choć rozsądniej nie ufać nikomu” – Słoń ” Prawda”
|
|
 |
|
Byłem ślepcem, który błądził szukając kogoś kto go poprowadzi i odnalazłem Ciebie. Wraz z każdym Twym dotykiem odzyskiwałem wzrok, który potrafił dostrzec tylko i wyłącznie najpiękniejszy projekt Boga - Ciebie. I, gdy cała ciemność mojej duszy ulotniła się razem z poranną mgłą, ujrzałem Cię w całej okazałości. Nie wiem czy wiesz, ale niewidomi śnią o wiele częściej od ludzi, którzy widzą i wiesz cały ten czas śniłem o Tobie. Dlatego powinnaś wiedzieć, że nie będę potrafił iść bez Ciebie. Że zgubię się w labiryncie obcych słów i ugrzęznę w błocie codzienności. Powinnaś wiedzieć, że byłaś i jesteś moim cudem, który pragnę by wrócił jak stygmaty, ale został. Został, na trochę. Na zawsze.
|
|
 |
|
Tak musiało być nie mam złudzeń.
|
|
 |
|
[2] Moje serduszko pękło. Rozsypałam się na tysiące malutkich części, nie potrafię normalnie funkcjonować. Odcięłam się od wszystkich znajomych, najbliższych i od rodziny. Przyjaciele, pytają co się dzieję, nie wiem co odpowiadać, przecież mu obiecałam, przysięgłam na wszystko co mam - na naszą miłość, która okazała się być silną ale niestabilną, że nie powiem nikomu o naszej znajomości i wszystkich namiętnych pocałunkach, hektolitrach łez wylanych przy rozmowach które trwały po kilka godzin aż do rana, o najsilniejszych ramionach jakie kiedykolwiek mogły mnie przytulić tak mocno a zarazem delikatnie. Muszę to przeczekać, przecież ' czas leczy rany'. Tak wiem, nie warto w to wierzyć i się poddawać, trzeba walczyć ale ja się poddaję, upadam, duszę się swoimi łzami, które płyną po moich policzkach coraz częściej....
|
|
 |
|
' i jeśli nie ma mnie i Ciebie to chcę żyć jeszcze mocniej '
|
|
 |
|
standard, przyszedł lipiec a wraz z nim odeszła sobie moja pasja do pisania tutaj. gnije w zbiorowej mogile.. - M.
|
|
 |
|
siadasz do biurka nad czystą kartka papieru przy której leży czarne pióro. chcesz pisać, zacząć coś od nowa. starasz się, próbujesz, układasz coś w głowie ale kompletnie nie możesz nic przelać na papier. po prostu wypalasz się, twój talent przygasł, nierozwijane pasje i talenty gasną jak knoty świec. mijają trzy godziny. kartka wciąż pusta. wstajesz od biurka, poddajesz się, zbaczasz z wyznaczonej ci drogi, wkraczasz w coś nowego, nieodkrytego z uczuciem niedopałka w sercu. uczuciem, które przypomina ci o tym, że znów zbyt łatwo się poddajesz, że nie potrafisz walczyć.. to uczucie przypomina ci, jakim słabym człowiekiem jesteś, jak bardzo nie potrafisz walczyć o samorealizację.. / maniia.
|
|
|
|