 |
|
"Nie wiemy co jest ważne, póki mamy to w rękach, a przy stracie odczuwamy rozdarcie w sercach."
|
|
 |
|
"Nie odpowiem, więc już mnie nie pytaj."
|
|
 |
|
"To co opowiadasz brzmi, hm, nieco podle,
ale w gruncie rzeczy jest nieistotne.
Moje zen jest cenne, chociaż, dobra, zgoda.
Jedyne czego możesz być pewien to rozczarowań."
|
|
 |
|
I wstyd mi przed samą sobą, że taka ze mnie egoistka, że widząc go z nią życzę im rozpadu tego szczęścia, które zbudowali na moich łzach/cosabe.lla
|
|
 |
|
Krótki powrót, jestem tego pewna, bo znów zniknę, jak zawsze kiedy życie przyspiesza tempa, ale może jeszcze zdążę wykorzystać ostatnią chwilę, która została mi dana. Może się złamię i przekroczę ponownie bariery, które choć są tak blisko to jednak odległe? Bo przecież, ile można trwać w tym wszystkim. Jak długo człowiek może być w stanie oszukiwać samego siebie. Nie da się tak, nie na długo. Może to potrwa tylko chwilę bądź dwie, a potem znów nastąpi ucieczka? Ta nieodparta chęć odejścia, zniknięcia we własnym cieniu? To takie proste jest. Niczym zniknięcie w gęstej mgle tuż za pierwszym zakrętem. Może uda mi się tym razem przełamać i skończyć z tym wszystkim tak, aby na dobre dawne życie odeszło? Bo ile można. Ile można w tym świecie trwać pomimo tak krótkiego upływu czasu. Ile można znosić to wszystko pomimo, że życie umyka i zabiera najpiękniejsze chwile, których nie potrafi się idealnie wykorzystać.
|
|
 |
|
"Boję się rano wstać, boję się dnia, codziennie rano boję się otworzyć oczy, ze strachu przed świtem, zupełnie nie wiem, co zrobić z nadchodzącym dniem. No nie mogę. Mam niby jakieś obowiązki, a przecież – pustka, jakby zupełnie nie miało znaczenia czy wstanę czy nie wstanę, czy zrobię coś, czy nie zrobię, higiena, jedzenie, praca, jedzenie, praca, palenie, proszki, sen.
|
|
 |
|
"Boję się nocy. Raczej nie to, nie mogę położyć się spać. Mimo, że jestem zmęczony i senny, jakiś niepokój ściskający serce, że jak to, to już koniec dnia? Już się nic dzisiaj nie zdarzy?"
|
|
 |
|
Pomyliłam kilka chwil z całym życiem
|
|
 |
|
"Ona do mnie: "wybaczam ci te poniżej pasa chwyty"
Jak to? Ty? Mnie? Mi? What the f...?!
Nie tak to zapamiętałem, to niezgodne z...
Nie dokończyłem, za mną nagle wyrósł gość,
któremu życzyłem hm.. diety ze żwiru."
|
|
 |
|
"Chodź tu łajzo! Weź się pogódź!
I zapomnijmy o moralnym kacu.
I nie marudźmy już kto komu wtedy naprawdę nabruździł,
pytaliście kiedy odechce nam się spin? może już dziś.."
|
|
 |
|
"Rozluźnię pięść, zrobię wdech przez nozdrza.
Ffffff....... Ledwo mnie poznasz."
|
|
 |
|
"Gdzieś w moim śnie, tulę chwile jak miłość, czuję pragnień milion, z kielicha gorycz pijąc."
|
|
|
|