 |
|
to było komiczne, bo nocą potrafiłam podejść do zupełnie obcej osoby i czuć procenty szumiące w głowie i czyjeś dłonie w miejscu, w którym nie powinny się znajdować, natomiast w dzień nie stać mnie było nawet na minimalny uśmiech w Jego stronę. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
zanim padły pierwsze słowa przyglądanie się ukradkiem stanowiło coś śmiesznego, ale i w pewien sposób wyjątkowego zarazem. już dawno w moim życiu jakikolwiek gest nie miał znaczenia. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
a w nieśmiałości było coś urokliwego, wszystko takie niewinne, niepozorne, każdy krok wykonany z wielką precyzją, dbałość o szczegóły. mimo, że to groziło kolejny raz destrukcją to posiadało swój urok. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
Tęskniła za tym, by się znów zakochać. Myślała, że będzie jej z tym lepiej / i.need.you
|
|
 |
|
Nic po mnie nie zostało. Ślady moich słów na Twoich ścianach. Na nadgarstkach, na dłoniach, na sercu. Zakurzone, zapomniane,zupełnie niechciane. Niekochane już więcej. / i.need.you
|
|
 |
|
daj spokój z bólem i tak zbyt wiele czuję.
|
|
 |
|
nie zauważyliśmy czego jest brak / i.need.you
|
|
 |
|
Zrezygnowałam z tego kim jestem, by pokazać Ci jaka potrafię być twarda, nie śpisz całą noc dla zabawy ja nie śpię przez ten smutek we mnie, zaszliśmy za daleko bym mogła teraz odejść bez żalu i możesz zabić mnie rozłąką dlatego boje się do Ciebie mówić, zabierasz mi moje możliwości, ale Ty zawsze znajdziesz kogoś innego, odszukasz kogoś w kim będziesz mógł dalej żyć, a ja dalej nie umiem się powstrzymać mój krzyk jest za głośny, potrzebuje Cię żebyś płynął w moich żyłach i staje się przez to coraz dziwniejsza, pogubiłam zmysły, nie mogę znieść swojego otępienia, wykradłeś mnie swoim spojrzeniem, za dużo poczułam kiedy mnie dotykałeś.
|
|
 |
|
boje sie,że właśnie teraz umyka mi to "jedyne na całe życie" szczeście . / i.need.you
|
|
 |
|
powiem Ci to, kiedy będziemy się żegnać. powiem Ci wtedy wszystko. / i.need.you
|
|
 |
|
o jedno uczucie za dużo. / i.need.you
|
|
|
|