 |
Wszystko z siebie daj, by cie nic nie zabiło. / grubson.
|
|
 |
ile jeszcze będziesz śnił, o tym czego mieć nie możesz? / kadalilu
|
|
 |
jedyna osoba przez którą płaczę, przez którą łapię doła, z którą się spinam właściwie o każdy detal, która irytuje mnie jak nikt inny. absurd - to osoba, którą kocham.
|
|
 |
zmierzają mnie od stóp do głów z nienawiścią, rzucają jakieś uwagi, idiotyczny grymas wykrzywia im twarz, a ja usilnie szukam wokół zaprzeczenia, kontrargumentu na to, że nie jestem na przegranej pozycji, że Go mam - wtedy łapie moją dłoń w swoją.
|
|
 |
te łzy, pozagryzane do krwi wargi, zaciśnięte w pięści dłonie i szept, że to nie powinno się tak skończyć. te chwile, ułamki sekund, kiedy świat wysuwa Ci się spod stóp.
|
|
 |
w spazmach płaczu, zdjąć z siebie uczucia, wcisnąć je do pralki, wyczyścić. zacząć na nowo, zapomnieć. a przy następnym przypadkowym spotkaniu, na nowo Cię pokochać.
|
|
 |
też kiedyś spierdolę Ci życie, Kochanie.
|
|
 |
kąciki ust uniesione ku górze.
|
|
 |
to co najważniejsze zostało gdzieś w tle.
|
|
 |
czuję, że za mało czasu Nam pozostało, by pozwolić sobie na to, by nie być razem.
|
|
 |
wydaje mi się, że tym razem nie dam rady.
|
|
|
|