 |
|
muszę być pewny Ciebie jak sam siebie, wtedy jesteś moim bratem, nawet w ogień pójdę przecież
|
|
 |
|
I MÓWI, ŻE BY WPADŁA DO MNIE NA SEKS I BLANTA ALBO BLANTA I SEKS ALBO NA BLANTA SEKS I BLANTA
|
|
 |
|
ale nic nie było w nas, chciałem tylko dotknąć jej, a potem spędzić dzień razem i zjeść coś nawet nie wiem kiedy zmieniłem to w nawyk
|
|
 |
|
nie jestem doskonały, ale mogę patrzeć w lustro już nie jest pusto widzę nas razem, a byliśmy blisko do rezygnacji z marzeń jesteś tak silna, za to Cię podziwiam mam też wdzięczność dzięki Tobie odżywam
|
|
 |
|
nie zarapuję, że Cię bardzo kocham wiesz, że tak jest to cierpienie i ból doprowadza nas do łez które czasem mieszają się ze łzami radości dziś nie ważny jest pościg, zaufałam miłości
|
|
 |
|
łaś się teraz kurwa do mnie suko, bo niepewne jutro więc jebać to trudno ;>
|
|
 |
|
potrafisz uzależnić że przez Ciebie jestem ćpunem, szaleje w euforii przez Twój każdy pocałunek
|
|
 |
|
i uderzam ręka w ścianę z całych sił chociaż nie chce, to lepiej mieć złamaną rękę niż złamane serce
|
|
 |
|
miałem sen, miałem gdzieś, to co czujesz do mnie
|
|
 |
|
dziś jakbym się cofnął się wstecz słyszę ten sam głos ciągle, e Ty i ja, że jak to tak... i że to koniec
|
|
 |
|
gdybym mógł cofnąć czas zrobiłbym to raczej. i nie poszedłbym z Tobą wtedy na ten pierwszy spacer. byłoby inaczej dziś bez Ciebie obok może miałbym kogo kto by marzył o życiu z Tobą
|
|
 |
|
MAM COŚ CZEGO NIE MAM, WIESZ, ŻE CHODZI MI O CIEBIE!!!!!!
|
|
|
|