głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika meaningless

spiszę cały zeszyt Twoim imieniem  a gdy już skończę potargam go i spalę.

show.it dodano: 25 października 2010

spiszę cały zeszyt Twoim imieniem, a gdy już skończę potargam go i spalę.

a gdyby naprawdę Ci zależało  to nie siedział byś teraz bezczynnie  oglądając mecz z kumplami

show.it dodano: 25 października 2010

a gdyby naprawdę Ci zależało, to nie siedział byś teraz bezczynnie, oglądając mecz z kumplami

bo niby dlaczego  to wszystko co jest między nami  ma zniknąć właśnie dzisiaj?

show.it dodano: 25 października 2010

bo niby dlaczego, to wszystko co jest między nami, ma zniknąć właśnie dzisiaj?

mnie to boli ale ciebie to pierdoli

show.it dodano: 25 października 2010

mnie to boli,ale ciebie to pierdoli

dzięki   D teksty show.it dodał komentarz: dzięki ; D do wpisu 25 października 2010
i nie proś mnie o nic. wiesz przecież  że nie potrafię Ci odmówić

show.it dodano: 23 października 2010

i nie proś mnie o nic. wiesz przecież, że nie potrafię Ci odmówić

 Co się stało?   nic.   więc o co chodzi?   o nic.

show.it dodano: 23 października 2010

-Co się stało? - nic. - więc o co chodzi? - o nic.

why don't you kurwa love me?!

show.it dodano: 23 października 2010

why don't you kurwa love me?!

bezwładnie usiadła na zdartym parapecie  starej kamienicy. rozkoszując się dymem swojego papierosa  zaciskała zęby jak kilkuletnie dziecko  nieznoszące sprzeciwu. biła się z myślami  wyklinając boga. kosmyki jej blond włosów  bezwiednie opadały na jej czoło. uchyliła delikatnie okno  by poczuć na dłoniach  mżący deszcz  za którym tak przepadała. 'przepraszam'. usłyszała  ciche skomlanie za plecami. 'przebacz mi'.   wypowiedziane  półgłosem. nie odwróciła się. nie mogła znieść jego widoku. nie po raz kolejny. bijąc się z własną podświadomością  wychyliła się za okno  przekonana o słuszności własnej śmierci. złapał ją za ramiona  w ostatnim momencie. spojrzała na niego swoimi przeszklonymi do granic możliwości źrenicami i dała mu w twarz. 'nie będziesz decydował o moim życiu. ani o życiu ani o śmierci.'   wyszeptała  po czym gwałtownie skoczyła z okna. tak  aby nie zdążył jej po raz kolejny powstrzymać.

abstracion dodano: 23 października 2010

bezwładnie usiadła na zdartym parapecie, starej kamienicy. rozkoszując się dymem swojego papierosa, zaciskała zęby jak kilkuletnie dziecko, nieznoszące sprzeciwu. biła się z myślami, wyklinając boga. kosmyki jej blond włosów, bezwiednie opadały na jej czoło. uchyliła delikatnie okno, by poczuć na dłoniach, mżący deszcz, za którym tak przepadała. 'przepraszam'. usłyszała, ciche skomlanie za plecami. 'przebacz mi'. - wypowiedziane, półgłosem. nie odwróciła się. nie mogła znieść jego widoku. nie po raz kolejny. bijąc się z własną podświadomością, wychyliła się za okno, przekonana o słuszności własnej śmierci. złapał ją za ramiona, w ostatnim momencie. spojrzała na niego swoimi przeszklonymi do granic możliwości źrenicami i dała mu w twarz. 'nie będziesz decydował o moim życiu. ani o życiu ani o śmierci.' - wyszeptała, po czym gwałtownie skoczyła z okna. tak, aby nie zdążył jej po raz kolejny powstrzymać.

taaaak :  teksty abstracion dodał komentarz: taaaak :* do wpisu 23 października 2010
:    teksty abstracion dodał komentarz: :*** do wpisu 23 października 2010
taaaak :  teksty abstracion dodał komentarz: taaaak :* do wpisu 23 października 2010
Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć