 |
|
znów coś się wali, a jak wali się, to wszystko
|
|
 |
|
miłość do życia często ratuje nas,
dodaje skrzydeł, kiedy lecisz na kark
|
|
 |
|
nadzieja gaśnie jak rano światła latarni
|
|
 |
|
nie musisz mówić nic, widzę po oczach to.
chcę Tobie pomóc dziś, to jest ostatnia dłoń.
celujesz prosto w skroń, ale brakuje odwagi, czy jeśli zrobisz to, to ktoś pożegna ciebie łzami?
|
|
 |
|
czuję się wykorzystana, porzucona, zapomniana.. tak właśnie czuję się przez faceta. a może to ja panikuję, gdy on nie odzywa się 2 dni? paranoja? strach przed utratą ukochanego? nie wiem, sama nie wiem..
|
|
 |
|
najpierw piją tam, żeby zabić czas,
potem piją, żeby ich nie zabił kac
|
|
 |
|
szare twarze w miejskich autobusach o świcie
|
|
 |
|
by mieć spokój umysłu - oddali serca blantom
|
|
 |
|
mimo wszystko sama nie wiem
dlaczego tak bardzo chcę byś był
|
|
 |
|
kuszę cię wzrokiem ewidentnie ej, wiem że nie przejdziesz obojętnie
|
|
|
|