 |
|
I przychodzi taki czas kiedy przestajesz rozumieć wszystko co się dookoła Ciebie dzieje. Nie rozumiesz jak to jest że świeci słońce a Ty nie odczuwasz ciepła. Nie rozumiesz jak to jest, że dookoła otacza się tlen, a Ty nie masz czym oddychać. Nie rozumiesz, żadnego słowa, które jest wypowiedziane w Twoją stronę - reagujesz jedynie na Jego imię. Przychodzi taki czas, że Twoja podświadomość słyszy dźwięk sms'a lub dzwoniącego telefonu - z którego kontaktujesz się tylko z Nim. Są takie chwilę, że czujesz Jedynie ból, smutek, niepewność, żal i toczące się łzy po policzkach. W głowie Twoje myśli toczą wojnę, tyle pytań, na które chcesz znać odpowiedź - a odpowiedzi brak. Nie masz wokół siebie żadnej deski ratunku. Wszystko jest dla Ciebie obce, nie rozumiesz tego świata. Chcesz tylko by ten koszmar się skończył, by wszystko się wyjaśniło, by był - jak zawsze. / podobnodziwka
|
|
 |
|
I po raz kolejny siedze w bezruchu i nie mogę zapanować nad łzami, kolejny raz zastanawiam się co się stało, bo przecież miało być tak pięknie. Pytam więc czemu nie jest? Miał tu być, miałam rzucić mu się na szyję i zacałować na śmierć. Miałam mu szeptać do ucha jak bardzo Go kocham, miałam trzymać Go za rękę i wiecznie się uśmiechać. Miało być cudownie, miało byś słodko. Mieliśmy leżeć obok siebie wtuleni w swoje ramiona i planować wspólną przyszłość. Miałam Go drażnić, łaskotać, wyśmiewać tylko po to by zobaczyć jak słodko się na mnie obraża. Miałam czuć jego zapach, Jego dotyk, smak Jego ust. Miał mnie nosić na rękach i prowadzić do nieba. Spełnienie marzeń chociaż na kilka dni. Pytam gdzie jest? Pytam co się z nim dzieje? Kolejna łza uderza o biurko, dlaczego jej kształt przypomina serce? / podobnodziwka
|
|
 |
|
Boże ja wiem, że nigdy się nie modliłam, że nigdy nie lubiłam chodzić do kościoła i w Ciebie nie wierzyłam.. Ja wiem, nie jestem dobra katoliczka ale błagam Cię teraz na kolanach nie zabieraj mi Go. Nie pozwól by mu się coś stało, błagam. Nie odbieraj mi Go, jest wszystkim. Ja wiem, że pomagasz, wiec teraz klęcze przed Tobą, trzęsę się i przez łzy ledwo mówie, ale modlę się do Ciebie. Proszę Cię nie rób mi tego, nie rób tego Jemu. niech dojedzie cały, niech dojedzie zdrowy, niech zmądrzeję, Boże błagam. Oddam wszystko, kurwa wszystko, nie potrzebuję nic, chce tylko by z nim było wszystko dobrze. Spójrz na mnie, ja wiem, ze mnie widzisz, ja wiem że czujesz ten ból który jest we mnie i mnie rozrywa, Boże, ja wiem ! Więc błagam, tak JA ! Ja błagam, modle się i klęcze.. Prosze, niech bedzie wszystko dobrze ! / podobnodziwka
|
|
  |
|
Tak często stoimy w miejscu, ponieważ boimy się dokonać jakiekolwiek wyboru. Boimy się jego konsekwencji, ewentualnego rozczarowania i bólu jaki może przynieść. Jesteśmy tacy słabi, marni, jesteśmy tak bardzo delikatni, bo obawiamy się, że jeden krok w przód może nas zniszczyć. Powinniśmy próbować, starać się, robić cokolwiek, bo przecież najgorzej jest stać w miejscu i patrzeć jak szybko ucieka nam życie. Jednak coś nas paraliżuje i tak często robimy z siebie ofiarę losu, zasłaniamy się swoimi problemami. Och jesteśmy tacy beznadziejni, tak bardzo beznadziejni. I tak masz rację, ja też taka jestem. / napisana
|
|
 |
|
I niech spala cię chuj, kiedy widzisz jak mam dobrze
I niech spala cię chuj, bo potrafiłem się podnieść
Za uszy do ściany przybici na gwoździe
To czuję, gdy widzę podejście zazdrosne
|
|
 |
|
Mówi lepszego życia diler, mój towar czujesz na mile
Stoję dziś na rogu ulic, lepsze życie i piękne chwile
Gorszego życia killer, ziom
Nie jestem jak oni i nie chce trzymać życia w przestrzelonej dłoni
|
|
 |
|
Pić piwo bez alko, kawę bez kofeiny
Ręce wbite w kieszenie, kosić wzrokiem trawniki
Nie chcę być taki jak oni i oddychać tu z musu
Słuchać odgłosów życia w pieprzonym przygłuchu
|
|
 |
|
Nic nie zmieniać na lepsze, iść ze spuszczoną głową
W żaden sposób w ogóle nie czuć się wyjątkowo
|
|
 |
|
Mówisz że błędy to ciągła powtórka, no kurwa
Chyba łeb Ci ściska od chodzenia w rurkach
|
|
 |
|
A wiesz dlaczego od samego początku naszej znajomości tak czekałam, starałam się, nie odpuszczałam? Już wtedy byłeś dla mnie ważniejszy niż reszta ludzi na tym podłym świecie. Już wtedy czułam, że nie chcę nikogo innego, a potrzebuję tylko i wyłącznie Ciebie. Może byłam słaba w okazywaniu uczuć, ale w środku byłam nimi przepełniona. A Ty pozwalałeś abym się w Tobie zakochiwała. Nie miałeś nic przeciwko temu. To ja uczyłam się Ciebie coraz intensywniej i pozwalałam aby wszystko co mam w sobie było już tylko Twoje. Czasem się o nas bałam. Jednak zawsze wychwytywałam takie Twoje słowa, które dodawały mi siły i zapewniały mnie, że jestem dla Ciebie ważna. To było dla mnie najistotniejsze. Kiedy się widywaliśmy ładowałeś moje baterie na późniejsze tygodnie rozłąki. Uczyłeś mnie siły, cierpliwości, pokory. Pokazałeś mi jak wygląda prawdziwe życie, szczęście. Pokochałam Cię. Z całej siły Cię pokochałam i chciałam spędzić z Tobą resztę swoich dni. / napisana
|
|
|
|