 |
|
Ty nie wiesz, jak trudno pustym miastem iść,
Z dalekich komet czapkę szyć,
Jesiennym wiatrem gnanym być,
Przepraszam za naszych pól bitewnych kurz,
Za słowa tnące tak jak nóż,
Za kilka tych jesiennych burz.
|
|
 |
|
Nie mogę patrzeć jak jesteś z nią
Tak bardzo mnie to rani
|
|
 |
|
Pamiętam dzień, w którym odeszłeś
Pamiętam ostatni oddech, który wziąłeś przy mnie
Kiedy powiedziałeś, że odchodzisz
Byłam zbyt uparta by cię powstrzymać, by cokolwiek powiedzieć
Ale teraz widzę jasno
Ten wybór wciąż tkwi w mojej głowie
Bez przerwy
Tkwi w mojej głowie
|
|
 |
|
Nie mogę doczekać się by cię zobaczyć
Chcę przekonać się czy wciąż masz ten błysk w oku
Spojrzenie, które miałaś zanim się rozstaliśmy
Szkoda, że spędzamy czas na kłótniach
Wciąż o to samo
|
|
 |
|
Więc opuszczam głowę
Podnoszę moje ręce
I modlę się by być tylko Twoją
Modlę się by być Twoją
Wiem teraz że jesteś moją jedyną nadzieją
|
|
 |
|
Zaśpiewaj mi piosenkę o gwiazdach
O Twoim galaktycznym tańcu i śmiechu bez końca
Zaśpiewaj mi o planach jakie dla mnie masz
|
|
 |
|
A miało być tak pięknie.
Miało nie wiać w oczy nam.
I ociekać szczęściem.
Miało być "sto lat! sto lat!"
|
|
 |
|
Wierzę, że ja...
Myślę, że potrzebuję tej jedynej ostatniej łzy...
|
|
 |
|
Widziałam cię, ręka w rękę
Stojącego blisko kogoś innego
Wciąż siedzę, całkiem sama
Marząc, by moje uczucia wygasły
|
|
 |
|
Moje roztrzaskane marzenia i złamane serce
Leżą zacerowane na półce
|
|
 |
|
wiem ze muszę być silna
bo wkoło mnie życie pędzi dalej i dalej i dalej .
|
|
 |
|
za rączkę Cię złapie przeprowadzę przez pasy. ; pp
|
|
|
|