 |
|
Podejdź,przytul się,jeszcze przyjdzie czas na rozpacz.
To Twoje łzy znów,popatrz drżą w moich oczach
zgubiłaś się wiem,ale już dłużej nie odpychaj
już dobrze,spokojnie,nie płacz,wolniej oddychaj.
(Mam coś czego nie mam)
|
|
 |
|
Jakiś głos szeptał do ucha ostatnią część wersu,
że ty i ja,że jak to tak i że to nie ma sensu.
(Mam coś czego nie mam)
|
|
 |
|
Lepiej smucić się i kochać,niż żyć bez miłości w szczęściu.
(Kochac to nie znaczy)
|
|
 |
|
Ty byłes zbyt tępy,wiem wzrorowy tata
priorytetem wódka a potem zabawa w kata.
Minęły lata,mały Szumus dorósł wreszcie
módl sie do boga nie o fart a szczescie.
(Dla tatusia)
|
|
 |
|
Na żonę i dzieci choc by stres był w chuj wielki
nigdy w zyciu kurwa smieciu nie podniósł bym reki.
(Dla tatusia)
|
|
 |
|
Odpowiedzialnośc biorę za wypowiedziane słowa
nigdy w zyciu ci kurwo ręki nie podam
kara i tak cię spotka spokojna głowa
jak nie za zycia-to boj się Boga.
(Dla tatusia)
|
|
 |
|
Zanim coś powiesz,zastanów się kurwa,
A nie rób z dobrego chłopaka znów durnia.
Nie zawsze jest wszystko przyjemne dla ucha.
Nie podoba ci się?Spierdalaj nie słuchaj.
(Coś o Tobie)
|
|
 |
|
Bez sensu jest się zamknąć w sobie w tak ogromnym świecie,
tak mały człowiek a tak dużo smutku w sobie gniecie.
Raz smutek raz szczęście wiem w życiu bywa rożnie,
na sen nie masz wpływu tak jak na dzień w którym umrzesz.
(Abrakadabra)
|
|
 |
|
i chuj! -pomyślałam, bo myślę raczej zwięźle.
|
|
 |
|
I wiesz, w nocy znów obrywam wspomnieniami po ryju .
|
|
 |
|
chcę nieustannie gubić się, pod twoją bluzą.
|
|
 |
|
nie jestem zakochana, nie mam pary, nie ubieram krótkich spódnic i bluzek z dekoltem by zrobić wrażenie na mężczyznach, nie spoglądam na chłopaków mijających mnie na ulicy, nie mówię o romantycznej kolacji przy świecach, nie myślę o upojnych, namiętnych nocach przy blasku księżyca, nie oczekuję szczerych spojrzeń w oczy, nie poszukuję ideału i dobrze mi z tym, amen.
|
|
|
|