 |
|
Serce - dwie komory, dwa przedsionki, które przepompowują krew. Tak bardzo ważne, będąc centralnym narządem układu krwionośnego. Powinnam o nie dbać, nie nadwyrężać, a tymczasem czuję jak ledwo ogarnia to wszystko. Mam ucho na granicy Jego serca, plus świadomość, że mało obchodzi mnie już to, co dzieje się w mojej klatce piersiowej, a melodię, która dźwięczy mi właśnie w głowie, uznaję za priorytet.
|
|
 |
|
Gęsia skórka tworzy się w miejscach, w których jeszcze chwilę wcześniej znajdowały się Jego palce. Teraz są o centymetr dalej, niewiele, wszystko jest tak wolne. Pocałunkami podąża od moich ust, przez brodę, szyję, całuje obojczyki. Gorąco i nawet gdybym znajdowała się na zewnątrz, nie miałabym czym oddychać. Zaciskam swoją dłoń na Jego łopatce, wraca do moich ust, całuje je i daje przygryzać swoją dolną wargę. Chcę więcej, nie chcę barier, chcę dawać Mu wszystko, nie chcę już nic dla siebie, chcę podarować Mu to, co mam, mentalnie pakuję to w papier i wyciągam ku Niemu teraz, a On nie chce tego, nie zabiera. Sięga po każdy z tych elementów stopniowo, a każde muśnięcie jest jakby obietnicą, że ostatnie co zrobi to zrani mnie. Śmieje się, kiedy moje włosy nagle znajdują się na Jego ustach podczas pocałunku. Przytula mnie, a ja mimowolnie mocniej wdycham powietrze, kodując Jego zapach. I wtedy, cholera właśnie wtedy, spogląda mi w oczy i mówi, że kocha, a mi nie potrzeba niczego więcej.
|
|
 |
|
Czas leczy rany mówią gówno prawda
do dziś czuje ból którego nie chciałbyś zaznać
|
|
 |
|
Lecz mam tą wiarę w ludzi, pewnie złudną
że zmienią się tu dziś, choć wiem, że będzie trudno
zmienić wady na zalety by żyć,
razem dalibyśmy radę żyć inaczej niż dziś
|
|
 |
|
idę po sukces z powodzeniem, bo ze mną byłaś!
|
|
 |
|
chciałbym powiedzieć mamie, że kocham Ją najmocniej
ale znasz te akcje, pierdolona niedojrzałość
kiedyś przed nią stanę i powiem - Kocham Cię Mamo!
|
|
 |
|
To tylko Ty i tylko ja
może czasem bywam zły, ale tak już mam..
|
|
 |
|
Mam jedno marzenie - dodać tu trochę ciepła,
na pewno to zmienię, droga jeszcze daleka
chodź ze mną ku słońcu, do nieba pofrunę
by zdobyć rzecz bezcenną w końcu - szacunek
|
|
 |
|
gdybym go skrzywidzila tak jak on mnie nie darowała bym sobie, gdybym zniszczyła coś tak trwałego nie darowała bym sobie
|
|
 |
|
ja mam w sobie strach chociaż boję się przyznać że wymiękam że ja nie dam rady z tym wygrać
|
|
 |
|
Wiem więcej niż myślisz. Możesz ukrywać wszystko jak najbardziej potrafisz a ja i tak się dowiem. Nawet bez starania. / love_krowe
|
|
|
|