 |
odchodząc powiedziałam tylko jedno - niech cię zjedzą potwory .
|
|
 |
kłamią po cichu. po krzyku. w oddechu. w uśmiechu.
|
|
 |
mam cie tam gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.
|
|
 |
kupiła jabłkowo-miętowego tymbarka. gdy go otworzyła, on podszedł i powiedział: 'daj przeczytać co jest napisane. ' nie patrząc co jest na kapslu dała mu go z rumieńcem na policzkach. przeczytał, spojrzał na nią, pocałował i odszedł wręczając jej kapsel. chwilę nie wiedziała co się stało, w końcu przeczytała napis na tymbarku: 'jeśli ją kochasz, pocałuj .'
|
|
 |
te przypadkowe zbiegi okoliczności, które tak bardzo rozwalają
moje życie.
|
|
 |
a teraz po cichu spierdalaj z mojego świata.
|
|
 |
|
największy smutek , to ten , gdy patrzysz na zdjęcie zmarłej osoby i wiesz , że już nigdy nie będziesz mogła jej zobaczyć realnymi oczyma , dotknąć , przytulić , zamienić kilka słów , nawet zdań. / 61sekund.
|
|
 |
|
Jeszcze przyjdzie taki dzień, że tak się spijesz, że położysz spodnie do łóżka, a siebie powiesisz na krześle. // neast
|
|
 |
tu siedemnasta litera polskiego alfabetu wcale nie oznacza miłości. tu oznacza melanżowanie. nic więcej.
|
|
 |
po obudzeniu zastaniesz tylko mój krwistoczerwony stanik rzucony niezdarnie w kąt i zmiętą kartkę z krótkim 'miło było'. zobaczysz jakie to kurewsko żałosne uczucie gdy nie odnajdujesz mimo wszelkich starań przy swoim boku tego, czego pragniesz najbardziej.
|
|
 |
razem z przyjaciółmi opróżniliśmy kilka flaszek i śmiejąc się w głos spędziliśmy czas , świetnie się bawiąc na nocnej imprezie . akurat tańczyłam z przyjaciółką kiedy zjawiłeś się Ty . zagrodziłeś mi do niej drogę ze swoim cwaniackim uśmiechem . kątem oka zauważyłam także twoich kumpli . no tak , zawsze trzymaliście się w grupie . - zatańczymy ? - uśmiech nie schodził z twojej boskiej twarzy . pokręciłam przecząco głową poszukując wzrokiem przyjaciółki . - proszę .. no . - nie , nie będę z tobą tańczyła . powiedziałam coś . nie chcę narobić sobie kłopotów u twojej laski . - odpowiedziałam dosięgając twojego ucha i próbując przekrzyczeć muzykę . - ona ? ona pojechała kilka minut temu . no chodź , proszę . - pozostawałam nieugięta . - słuchaj , kumpel patrzy . wyśmieje mnie jeżeli nie dasz się namówić . - zaniemówiłam . jednak byłeś i jesteś podłym gnojkiem . mogłeś podziwiać mój tyłek , gdy odchodziłam od ciebie zgrabnym krokiem przez środek parkietu pokazując środkowy palec.
|
|
|
|