 |
|
Stanąc na dachu , wywalić język i środkowym palcem pozdrawiać świat , nucąc "Mam wyjebane" pod nosem , śmiać się w morde czarnym kotom plując na wszystkich na dole . Zadzwonić do Niego i wyznać miłosć , wyryć jego inicjały na tym cholernym dachu , i na koniec przed skokiem w dół , życzyć szczęścia wszystkim bliskim i wstrzymać oddech , by ostatni raz otworzyć powieki i kurde ostatni raz zasnąć
|
|
 |
|
Pewnego dnia uczucia bawiły się w chowanego.Na początku ustaliły, że kryje młość, więc zaczeła liczyć. Nadzieja schowała się w chmurach,Piękno w tafli wody, strach w dziupli w drzewie,skromność pod kamieniem, a szalenstwo w krzaku dzikiej róży. Milość doliczyła do 100 i zaczeła szukać. Znalazła nadzieje,strach,piękno,skromność..
Ale gdy szukała szaleństwa jedna z gałązek dzikiej róży uderzyła ją w twarz i wykuła jej oczy. Szaleństwo czując się winnie obiecało, że zawsze będzie jej towarzyszyć.Od tej pory miłość jest ślepa a prowadzi ją szaleństwo.
|
|
 |
|
Masz w sobie coś co sprawia że chcę chodzić do miejsc gdzie ' przez przypadek ' mogłabym Cię spotkać .
|
|
 |
|
-Lubisz mnie?
-Bardzo?
-Bardzo bardzo??
- Czasem nawet za bardzo.
|
|
 |
|
-Lubisz mnie?
-Bardzo?
-Bardzo bardzo??
- Czasem nawet za bardzo.
|
|
 |
|
- słyszałaś jego historię.?
- no. że pisał z nia na gg 3 miesiące...
- i wiesz co dalej.?
- no zakochał się w niej...
- i wiesz co dalej.?
- są razem.?
- nie. przelizała sie z innym.
|
|
 |
|
` gdy ona zapomniała, On zrozumiał ile dla niej znaczył.
|
|
 |
|
Siadałam przy komputerze, czekałam 3 sekundy, ledwo zdążyłam się ogarnąć, a już witałeś mnie z gwiazdką przy dwukropku. Teraz monotonia, zero wiadomości.
|
|
 |
|
- Wiesz co powiedziałem tym nieczułym kretynom?
- no co takiego ...
- że nigdy nie będą wiedzieli co znaczy taka za***ista dziewczyna. I że kupić moga wszystko, ale nie miłość.
- a oni co na to?
- śmiali się. "
|
|
 |
|
- Wiesz co powiedziałem tym nieczułym kretynom?
- no co takiego ...
- że nigdy nie będą wiedzieli co znaczy taka za***ista dziewczyna. I że kupić moga wszystko, ale nie miłość.
- a oni co na to?
- śmiali się. "
|
|
 |
|
- Na co tak czekasz .?
- Na to że wróci. Że przytuli mnie i jak dawniej powie że mnie kocha.
- Eh. Ty i te twoje chore złudzenia.
|
|
 |
|
- Na co tak czekasz .?
- Na to że wróci. Że przytuli mnie i jak dawniej powie że mnie kocha.
- Eh. Ty i te twoje chore złudzenia.
|
|
|
|