głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika mapeeet

a jak się nam nie uda   zawsze mogę włączyć titanica   zjeść lody czekoladowe   przeczytać wichrowe wzgórza i ogolić się na łyso nie ?   tymbarkoholiczka

patrycka050297 dodano: 16 grudnia 2010

a jak się nam nie uda , zawsze mogę włączyć titanica , zjeść lody czekoladowe , przeczytać wichrowe wzgórza i ogolić się na łyso nie ? / tymbarkoholiczka
Autor cytatu: tymbarkoholiczka

miej wylane na wszystko. jak mówię wszystko  to jasne  że mówię o miłości.   malynoowa.

patrycka050297 dodano: 16 grudnia 2010

miej wylane na wszystko. jak mówię wszystko, to jasne, że mówię o miłości. / malynoowa.
Autor cytatu: malynoowa

  jesteś smutna?   trochę  a skąd wiesz?   widziałem to dzisiaj w twoich oczach. ale mimo to uśmiechałaś się. czemu?   bo nie chciałam żebyś zamartwiał się moimi problemami.

patrycka050297 dodano: 16 grudnia 2010

- jesteś smutna? - trochę, a skąd wiesz? - widziałem to dzisiaj w twoich oczach. ale mimo to uśmiechałaś się. czemu? - bo nie chciałam żebyś zamartwiał się moimi problemami.
Autor cytatu: yeeaahh

  zachowujesz się jak głupek .   a ty to co ?   camp rock .   haa . uwielbiam to . x3

patrycka050297 dodano: 16 grudnia 2010

- zachowujesz się jak głupek . - a ty to co ? / camp rock . / haa . uwielbiam to . x3
Autor cytatu: tymbarkoholiczka

dziadku   jest mi cholernie przykro wiesz   że nie umiesz pojąć tego   że przychodzę do ciebie bo po prostu się stęskniłam   jesteś jedyną rodziną jaka mi została z tamtego okresu życia i nie chcę   żebyś został sam w święta . mikołaj był jakiś czas temu   do bożego narodzenia też parę dni   więc słowa : ' przyszłaś po pieniądze ' są tutaj zbędne . naprawdę   wytrwam bez twojej kasy . nigdy jej nie potrzebowałam   a jak będę to nie przyjdę po nią do ciebie . mam jeszcze garstkę godności .   tymbarkoholiczka

patrycka050297 dodano: 16 grudnia 2010

dziadku , jest mi cholernie przykro wiesz , że nie umiesz pojąć tego , że przychodzę do ciebie bo po prostu się stęskniłam , jesteś jedyną rodziną jaka mi została z tamtego okresu życia i nie chcę , żebyś został sam w święta . mikołaj był jakiś czas temu , do bożego narodzenia też parę dni , więc słowa : ' przyszłaś po pieniądze ' są tutaj zbędne . naprawdę , wytrwam bez twojej kasy . nigdy jej nie potrzebowałam , a jak będę to nie przyjdę po nią do ciebie . mam jeszcze garstkę godności . / tymbarkoholiczka
Autor cytatu: tymbarkoholiczka

  cześć. jestem smutek .    cześć. a ja jestem smutna.

patrycka050297 dodano: 16 grudnia 2010

- cześć. jestem smutek . - cześć. a ja jestem smutna.
Autor cytatu: mysecretlove

bożonarodzeniowy poranek. pełna podekscytowania zbiegłam na dół  żeby rozpakować świąteczne prezenty. stół uginał się od świątecznego jedzenia. w powietrzu pachniało cynamonem. na choince migotały różnokolorowe światełka. podeszłam do drzewka. właśnie wtedy wyłoniłeś się zza niego. 'cześć najsłodsza'   powiedziałeś ze swoim szarmanckim uśmieszkiem.    co Ty tutaj robisz?   spytałam zdziwiona.   mówiłaś  że święta są dla Ciebie czymś magicznym. lubisz magię.   odpowiedział. zza pleców wyciągnął małą różdżkę.   to dla Ciebie wróżko. teraz wystarczy wymówić zaklęcie i magii stanie się zadość. wzięłam do dłoni małą purpurową różdżkę całą obsypaną brokatem.   chcę być szczęśliwa. to wszystko. bezgranicznie szczęśliwa.   postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy  żeby rzucony czar spełnił swoją obietnicę. będę Twoim alladynem  Twoją złotą rybką. bo życzeniom  trzeba pomagać w drodze do spełnienia.   powiedział z zupełną powagą.

abstracion dodano: 15 grudnia 2010

bożonarodzeniowy poranek. pełna podekscytowania zbiegłam na dół, żeby rozpakować świąteczne prezenty. stół uginał się od świątecznego jedzenia. w powietrzu pachniało cynamonem. na choince migotały różnokolorowe światełka. podeszłam do drzewka. właśnie wtedy wyłoniłeś się zza niego. 'cześć najsłodsza' - powiedziałeś ze swoim szarmanckim uśmieszkiem. - co Ty tutaj robisz? - spytałam zdziwiona. - mówiłaś, że święta są dla Ciebie czymś magicznym. lubisz magię. - odpowiedział. zza pleców wyciągnął małą różdżkę. - to dla Ciebie wróżko. teraz wystarczy wymówić zaklęcie i magii stanie się zadość. wzięłam do dłoni małą purpurową różdżkę całą obsypaną brokatem. - chcę być szczęśliwa. to wszystko. bezgranicznie szczęśliwa. - postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy, żeby rzucony czar spełnił swoją obietnicę. będę Twoim alladynem, Twoją złotą rybką. bo życzeniom, trzeba pomagać w drodze do spełnienia. - powiedział z zupełną powagą.

czuję się jak jakaś nimfomanka zamknięta w zakonie  kiedy przechodzisz obok mnie a ja niemalże przechodzę samoistny orgazm.

abstracion dodano: 15 grudnia 2010

czuję się jak jakaś nimfomanka zamknięta w zakonie, kiedy przechodzisz obok mnie a ja niemalże przechodzę samoistny orgazm.

a kiedy wychodzę z wanny staję naga i opieram się o pralkę. moje mokre włosy bezwiednie  opadają na plecy. trzęsąc się z zimna  wpatruję się w rozgrzany kaloryfer stojący na przeciwko mnie. wyobrażam sobie  że to Ty nim jesteś. później podchodzę do niego i przytulam się najmocniej jak potrafię tylko po to  aby się ogrzać. myślę  że Ty również byłbyś zadowolony z takiego scenariusza. z mojego perfekcyjnie wyimaginowanego scenariusza.

abstracion dodano: 15 grudnia 2010

a kiedy wychodzę z wanny staję naga i opieram się o pralkę. moje mokre włosy bezwiednie, opadają na plecy. trzęsąc się z zimna, wpatruję się w rozgrzany kaloryfer stojący na przeciwko mnie. wyobrażam sobie, że to Ty nim jesteś. później podchodzę do niego i przytulam się najmocniej jak potrafię tylko po to, aby się ogrzać. myślę, że Ty również byłbyś zadowolony z takiego scenariusza. z mojego perfekcyjnie wyimaginowanego scenariusza.

Twój pierścionek noszę dzisiaj przy kluczach zamiast na palcu. pluszowego misia od Ciebie traktuję jak szmatę do podłogi i wycieram nim sok  kiedy mi się wyleję. wszystkie liściki  które wysłałeś mi podczas matmy  pościągałam ze ściany obok łóżka i wrzuciłam do swojego słoika zatytułowanego 'wspomnienia'. trzymam w nim wszystkie pamiątki. czasami mam ochotę zafundować sobie małą podróż w czasie. właśnie wtedy go odkręcam. czytam każde z Twoich słów  a w moich oczach znowu płoną te magiczne świeczki. wącham każdy ze skrawków. doskonale wiedząc  że to nie możliwe  napawam się Twoim zapachem pozostawionym na papierze. lubię wspominać. wyobraźnia jest jedną z najwspanialszych rzeczy jaką zostaliśmy obdarowani. dzięki niej jesteśmy w stanie marzyć. pomóc podświadomości dać nam to  czego nigdy nie będziemy mogli posiadać.

abstracion dodano: 15 grudnia 2010

Twój pierścionek noszę dzisiaj przy kluczach zamiast na palcu. pluszowego misia od Ciebie traktuję jak szmatę do podłogi i wycieram nim sok, kiedy mi się wyleję. wszystkie liściki, które wysłałeś mi podczas matmy, pościągałam ze ściany obok łóżka i wrzuciłam do swojego słoika zatytułowanego 'wspomnienia'. trzymam w nim wszystkie pamiątki. czasami mam ochotę zafundować sobie małą podróż w czasie. właśnie wtedy go odkręcam. czytam każde z Twoich słów, a w moich oczach znowu płoną te magiczne świeczki. wącham każdy ze skrawków. doskonale wiedząc, że to nie możliwe, napawam się Twoim zapachem pozostawionym na papierze. lubię wspominać. wyobraźnia jest jedną z najwspanialszych rzeczy jaką zostaliśmy obdarowani. dzięki niej jesteśmy w stanie marzyć. pomóc podświadomości dać nam to, czego nigdy nie będziemy mogli posiadać.

szłam dzisiaj przez zaśnieżoną ulicę  a moje rzęsy kleiły się od nadmiaru białych śnieżynek  które niezdarnie pruszyły na moją twarz schowaną za brzoskwiniową chustą. zobaczyłam kobietę ciągnącą sanki z małym chłopcem. przypomniało mi się kiedy i ja byłam mała  a mama opatulała mnie w ciepły koc i sadzała na sanki. siedziałam cała ucieszona patrząc w białe niebo. odgarniałam rękoma śnieg  w okół sanek podczas jazdy  a tata tylko krzyczał  że pobrudzę rękawiczki. patrzyłam z zazdrością na zmarzniętego chłopca. myślałam o tym jaki jest szczęśliwy. nie świadom tego jakie okrucieństwa  przygotowało dla niego to podłe życie. jedynym jego problemem zapewne było to którą zabawkę powinien zabrać do przedszkola i to  że kolega nie chce z nim układać klocków. nie spodziewa się tego jak w przyszłości będzie cierpiał. tego ile zostanie mu zadanego bólu. nie ma pojęcia o tym ile wyleje łez przez ludzi  którzy teraz wydają się świetni kompanami  ponieważ biorą go na kolana i rozpieszczają słodyczami

abstracion dodano: 14 grudnia 2010

szłam dzisiaj przez zaśnieżoną ulicę, a moje rzęsy kleiły się od nadmiaru białych śnieżynek, które niezdarnie pruszyły na moją twarz schowaną za brzoskwiniową chustą. zobaczyłam kobietę ciągnącą sanki z małym chłopcem. przypomniało mi się kiedy i ja byłam mała, a mama opatulała mnie w ciepły koc i sadzała na sanki. siedziałam cała ucieszona patrząc w białe niebo. odgarniałam rękoma śnieg, w okół sanek podczas jazdy, a tata tylko krzyczał, że pobrudzę rękawiczki. patrzyłam z zazdrością na zmarzniętego chłopca. myślałam o tym jaki jest szczęśliwy. nie świadom tego jakie okrucieństwa, przygotowało dla niego to podłe życie. jedynym jego problemem zapewne było to którą zabawkę powinien zabrać do przedszkola i to, że kolega nie chce z nim układać klocków. nie spodziewa się tego jak w przyszłości będzie cierpiał. tego ile zostanie mu zadanego bólu. nie ma pojęcia o tym ile wyleje łez przez ludzi, którzy teraz wydają się świetni kompanami, ponieważ biorą go na kolana i rozpieszczają słodyczami

spuszczanie głowy nie jest w moim stylu .

patrycka050297 dodano: 14 grudnia 2010

spuszczanie głowy nie jest w moim stylu .
Autor cytatu: eeiiuzalezniasz

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć