 |
|
musisz być silna. zagryzaj wargi. zaciskaj pięści. tłum krzyk, kładąc na głowę poduszkę. rzucaj doniczkami z balkonu na przechodniów, żeby odreagować. ale nie płacz. nigdy nie wolno Ci uronić łzy. nie wolno Ci pokazać słabości.
|
|
 |
|
[cz.1]szłam szybkim krokiem przez ulicę, czując jak dłonie pulsują mi z zimna, choć trzymałam je w długich, kremowych, wełnianych rękawiczkach. właśnie wtedy, na stronę ulicy po której szłam przeszła grupka chłopaków. szybko policzyłam, że było ich czterech. 'ładne sztuki tutaj mamy' - powiedziałam szeptem sama do siebie. jeden obrócił się za siebie, nie śmiało spoglądając. jakieś 10 sekund później, zrobił to ponownie. za trzecim razem, kiedy się obrócił zaczął coś szeptać do swojego kolegi. wtedy, każdy z nich gwałtownie obrócił się do tyłu mierząc mnie wzorkiem. zatrzymali się. szłam przed siebie. przepuścili mnie. udało mi się tym zinterpretować jednego z nich. wymieniliśmy się głębokimi spojrzeniami. 'kurwa, czekoladowe oczy' - taka myśl przebiła się wówczas przez moją podświadomość.
|
|
 |
|
[cz.2] 'chcą sobie pooglądać mój tyłek, no jasne' - pomyślałam. szli za mną, a ja tylko śmiałam się sama do siebie kręcąc głową. z zaciekawienie nasłuchiwałam ich niezwykle inteligentnych tekstów. 'piękna gazela' - rzucił jeden z nich. - bez takich podtekstów, ona wygląda na piękną panią. - powiedział inny. 'weź numer, weź numer' powtarzał w kółko jeden z nich. ja tylko myślałam - 'no dawaj! zrób to!' właśnie wtedy, musiałam przejść przez ulicę. na przeciwną niż oni stronę. 'o nie' - usłyszałam. 'weź numer!' - no to cześć - rzucił jeden z nich. obróciłam się i machając powiedziałam, namiętne 'pa', które wcale nie zabrzmiało jakbym tego chciała. teraz pewnie zrobię sobie ołtarzyk i zacznę się modlić, z prośbą o ponowne spotkanie. tylko dlatego, że nie wziął tego zasranego numeru. [żywcem z życia :D]
|
|
 |
|
Nie jestem zazdrosna, po prostu wkurwia mnie ta szmata.
|
|
 |
|
`.To są moje kredki i namaluję sobie nimi taki zamek z fosą i takiego księcia na białym rumaku, jakiego ja tylko będę chciała! I wszystko będzie moje! Bo to ja jestem Księżniczką.!`
|
|
 |
|
Najgorsze są te reklamy sms'owe . Dostajesz wiadomość i biegniesz z całych sił do telefonu z nadzieją, że w końcu napisał, pełna nadziej dostajesz w zamian rozczarowanie i potok słonych kropel. Znasz to prawda ? . / lovexlovex
|
|
 |
|
uszykowałam się, byłam umalowana, ubrana w najlepszą kieckę i najdroższe buty. cholernie cieszyłam się na nasze spotkanie. już miałam wychodzić, kiedy dostałam sms'a od ciebie ' hej mała. :* sorry, że tak nagle, ale musimy zerwać. nie mam ochoty cię więcej oglądać, znikaj z mojego życia raz dwa. ' do oczu przypłynęły mi łzy. roztrzęsiona, w samej sukience wybiegłam na dwór. było kilka stopni na minusie. siedziałam na murku i płakałam. nagle ktoś złapał mnie za ramię.. to byłeś Ty, mówiąc mi, że ten sms to był żart. że kochasz mnie tak bardzo, że nie byłbyś w stanie ze mną skończyć. powiedziałeś, że nawet bez tych pięknych, drogich rzeczy zawsze będę twoją księżniczką.
|
|
 |
|
Karmisz złudzeniami.
|
|
 |
|
Chodziła na skate park tylko po to , zeby na niego popatrzeć . Popatrzeć jak z taką iskierką w oczach jeździ na desce . Tylko w nim widziała , że kocha to co robi . Deska była dla niego ucieczką od problemów . Mimo tego że łączyło ich tylko pare rozmów , przychodziła tam aby usłyszeć jego obojętne : Siema . Dla niej było to najpiękniejsze Siema jakie kiedy kolwiek słyszała . Kochała go , ale on o tym nigdy się nie dowiedział . | rastaa.zioom
|
|
 |
|
mimo tego aroganckiego spojrzenia i wyglądu sukinsyna - Jego oczy i uśmiech są najpiękniejsze na świecie. / veriolla
|
|
 |
|
przestań ryczeń do cholery, on nie wróci.
|
|
|
|