 |
|
Widzę w Tobie ból, Ty we mnie gniew i śpij jakby to był twój ostatni sen
|
|
 |
|
Znów zbierasz myśli, gdzie zabierają ci sen,
choć szczerze wierzę w to, że kiedyś minie.
Żyję wciąż, by łapać chwile, kiedyś przez to zginę.
|
|
 |
|
Mówię Ci, co chcesz usłyszeć. I mówię to dla Ciebie.
|
|
 |
|
Podobno lubisz prawdę? Jak lubisz to czemu zawsze ryczysz kiedy Ci ją wygarnę?
|
|
 |
|
To wraca gdy budzę się z kacem patrząc na blizny.
|
|
 |
|
Musisz mi pomóc dziś, teraz, już. Bo jutra może nie być.
|
|
 |
|
Ból jest złym doradcą. Strach przed bólem też.
|
|
 |
|
Potem, przez następne miesiące wydawało mi się, że żyję za karę. Nienawidziłam poranków. Przypominały mi, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami.
|
|
 |
|
Dla niektórych kłamstwo, to już nie wiem, sposób życia.
|
|
 |
|
A teraz zgasimy światło i do rana nie będziemy mieć żadnych zmartwień, a rano, jeżeli nam się zechce postaramy się o nowe. Dobrze?
|
|
 |
|
Nie smuć się z powodu ludzi. Oni kiedyś umrą.
|
|
|
|