 |
|
Najgorsza jest świadomość, że po odejściu ukochanej osoby, nadal jest jakieś życie. Wolałabyś, żeby szlag to wszystko trafił, ale nie. Codziennie budzisz się, robisz to co zawsze zanim go poznałaś. Jesz śniadanie, bierzesz prysznic, idziesz do szkoły, wracasz, obiad, znajomi, kolacja, internet, może jakieś wieczorne wyjście. Najgorsze jest to, że kiedy zabraknie tej osoby, która nadawała wszystkiemu sens, trzeba nadal żyć, a każda czynność wbija Ci nóż w serce, bo robisz to wbrew sobie. Wolałabyś się położyć i zapomnieć, że kiedykolwiek się urodziłaś./esperer
|
|
 |
pomyśl jak to jest kiedy braknie ci nadziei
w takim młodym wieku kara za to że żyjemy
|
|
 |
Już od kurwa kilku dni widzę ten pierdolony burdel, mam depresję, czuję smutek i mam ciągle w oczach pustkę. Zanim pójdę jeszcze wkurwię wszystkich, którym dałem miłość, bo już nie chcę tym oddychać, żyjąc pierdoloną chwilą
|
|
 |
martwy wzrok, gdy patrzę codziennie ludziom w oczy, lecz to siedzi też we mnie. siedzi przeszłość i tego nie wyrzucę.
|
|
 |
nie ma co pękać więc się nie zadręczaj ziomuś, weź sam sobie pomóż bo świat nie zna litości
|
|
 |
tu start jest nieważny, ważne jest jak kończysz
|
|
 |
łatwo tu zamulić
i zostać już do końca
|
|
 |
znowu atmosfere zasila buch
|
|
 |
nie ma co czekać na zmiany,
nic się nie zmieni jeżeli wy nie zmienicie czegoś sami
|
|
 |
brak perspektyw nie znaczy braku marzeń, możesz mi nie wierzyć ale miej to na uwadze!
|
|
 |
Patrzysz w oczy swojego ukochanego mężczyzny i widzisz bezradność. Bezradność połączaną z tak wielką miłością, że to aż boli. Ściska cię gdzieś w środku na samą myśl, że wszystko jest przeciwko wam. Przygryzasz delikatnie wargę, by tylko się nie rozpłakać i puszczasz jego dłoń, którą do tej pory tak uparcie trzymałaś. W głowie cały czas masz jego słowa, że odchodzi, bo kocha.. Ciśnie Ci się na usta, że pieprzysz odchodzenie dla czyjegoś dobra, jednak go już nie ma. Zostajesz sama i wydaje Ci się, że to już koniec. Masz racje. Ale wiesz co? Po prostu zacznij wszystko od nowa. Postaw kropkę i zacznij żyć bez niego.
|
|
|
|