 |
|
Słuchaj, ucieknijmy stąd, znajdźmy jakiś motel, cudze mieszkanie, zróbmy włamanie do jakiejś starej baby i uśpijmy ją chloroformem, żeby mieć się gdzie kochać, puścimy jej na full Radio Maryja, będziemy się rozbierać, a w podłogę, od dołu, będą bić barytony różańców.
|
|
 |
|
To niepokojące, że humor potrafi się zmienić w przeciągu kilku minut. Znowu. Wszystkiemu co się dzisiaj dzieje towarzyszy jakaś nostalgia, niedosyt... jakby wszystko było tylko namiastką. Chcę czegoś więcej, czegoś naprawdę. Staram się w nic nie angażować, bo wszystko wydaje sie na niby, na siłę. Niestety ostatnio uległam. No i oczywiście wtedy nie potrafię wygłupiać się z przyjaciółmi, siedzę jak ostatni zamuł i gapię się tępo w ścianę/buty/podłogę (wybierz, które tylko chcesz). Marzę o czymś wspaniałym, nie wiem o jeszcze o czym, ale ta myśl zasłania mi wszystko to, co jest blisko, co jest teraz, co mam na wyciągnięcie ręki. Te pare dni uświadomiło mi, że za bardzo tęsknię, za bardzo się przywiązuję do ludzi, za bardzo, kurwa, wszystko. Najlepsze, że nie umiem gardzić rzeczywistością i chciałabym być kimś innym, nie tu. No i co z tego, że Cię kocham? Że jest mi cięzko?...Masochistyczne myśli.
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym być teraz obok Ciebie, czuć Twój uśmiech na swych wargach, dłoń w dłoni, powolny oddech na mym kark, za każdym razem przyprawiający o dreszcze, i
czuć jak trzymasz mnie przy sobie, tak cholernie mocno, jakbym była wszystkim czego potrzebujesz
|
|
 |
|
Jeśli już o mnie zapomniałeś to dobrze, proszę tylko nie przypominaj sobie tak nagle o mnie, gdy sobie wszystko już poukładam.
|
|
 |
|
Ta dziewczyna z naprzeciwka siedem grzechów ma. Przez siedem dni swe serce dzieli na dwa.
|
|
 |
|
Zostaw ten cholerny kubek - potniesz sobie palce.
|
|
 |
|
Idziemy razem przez park. Oddycham dzięki niej, bo jest dla mnie tlenem. Upajam się bez końca, ponieważ nie znam granic. Jest dla mnie wszystkim.
|
|
 |
|
czy był moją pierwszą miłością? nie był, ale mimo wszystko w głębi duszy wiem, ze nigdy nie przestanę go na swój sposób kochać, mimo, że czasem go wręcz nienawidzę. teraz chcę iść do przodu, znaleźć kogoś innego, lepszego i bardziej dla mnie. to wcale nie tak, że nadal kocham go w sposób, w który dziewczyna powinna kochać chłopaka. nie. przyzwyczaił mnie do bycia kochaną, adorowaną, potrzebną, do tego, że czułam się bezpieczna z Kimś, w Czyichś ramionach. i teraz mi tego brakuje. to nie będzie on. niech to będzie ktoś dla kogo ja będę całym światem, a on całym światem dla mnie, czy to tak wiele? / maladuska17
|
|
 |
|
Serce niepewne,
Tłumi ból.
Może dobiegnę,
Jak pokaże Bóg.
|
|
 |
|
Kochałam jak patrzył, chociaż nie robił wyznań, to trzymał za rękę jak prawdziwy mężczyzna.
|
|
 |
|
Tak, jestem wredna. Tak, cieszę się z tego.
|
|
 |
|
Nie bój się własnego zdania. ono liczy się tak samo jak zdanie każdego..
|
|
|
|