 |
Bo łatwo być dorosłym za hajs rodziców.
|
|
 |
Dziwka,suka ,idiotka, szmata...Zadziwiające
ile mamy w języku polskim synonimów do "Nie chciała mnie".
|
|
 |
Lepiej żyć krótko i bojowo, niż długo i chujowo.
|
|
 |
Są trzy rodzaje kobiet :1damy 2nie damy i 3nie każdemu damy.
|
|
 |
poznali się przypadkiem, przez jego dziewczynę. od razu wpadł jej w oko, lecz nie chciała psuć jego miłości, wolałaby był szczęśliwy. po wielu nocnych rozmowach na gadu-gadu, stwierdziła, że ten związek go psuje... dyskretnie dawała mu znaki, aby zerwał z swoją ukochaną. w końcu sam z siebie oznajmił, że ma tego dosyć... zerwał... po kilku tygodniach zostali razem. stała się wrogiem dla jego byłej i jej znajomych... na szczęście miała jego, swojego ukochanego, który kochał ją mimo wszystko.
|
|
 |
Jesteś mi potrzebny żebym mogła nakurwiać szczęściem.
|
|
 |
nie jestem psychicznie chora, nie mam ADHD, wszystko ze mną ok. wszystko prócz tego, że jestem zakochana.
|
|
 |
byłeś dla mnie zawsze.mogłam zadzwonić nawet o piątej nad ranem - a w słuchawce nie usłyszeć krzyku, tylko poważne 'co jest?'. miałam Cię na wyłączność - gdy tylko coś się działo, byłam najważniejsza. wysłuchiwałeś każdego mojego problemu - i dawałałeś mi dojrzałe rady. krzyczałeś, gdy nie potrafiłam się pozbierać. nie podawałeś mi ręki - tylko motywowałeś do tego, bym sama wstała z gleby. tłumaczyłeś mi każdą emocję, każde zagranie, każde słowo, którego nie mogłam ogarnąć. mówiłeś mi o sobie wszystko. byłam pierwszą, która wiedziała o każdym Twoim problemie. potrafiliśmy się dla siebie podnieść z łóżka o godzinie czwartej , gdy tylko drugie miało problem - nie zważając na to, że o szóstej trzeba było wstać - czy to do szkoły, czy do pracy. byliśmy dla siebie tak bardzo ważni.. i wszystko po to by teraz dać mi do zrozumienia, że znaczyłam tyle co zeszłoroczny śnieg? w sumie nawet mniej - bo gdy on topniał, przejmowałeś się, że będzie błoto-a gdy traciłeś mnie,byłeś obojętny../veriolla
|
|
 |
Jeśli mogę to pragnę zaznaczyć, że przy tobie serce mi łomocze a oczy bledną. / pokazcycyki__ku.rwa
|
|
 |
|
i jestem w stanie zerwać się z geografi , której uczy najwredniejsza baba w szkole , żeby tylko wejść do twojej klasy , spojrzeć w oczy , uśmiechnąć się i wyszeptać : kocham
|
|
 |
usiadła na łóżku, próbując powstrzymać łzy. spoglądała w okno - na zewnątrz strasznie wiało, a krople deszczu co chwila uderzały o szybę. 'więc to koniec?'- zapytał, stojąc za Nią, i nerwowo paląc fajkę. milczała. 'powiedz coś wreszcie' - powiedział już bardziej nerwowo. 'wyjdź' - cicho szepnęła, odwracając się w Jego stronę. 'tylko tyle jesteś w stanie mi powiedzieć, po czterech latach?'-krzyknął. 'wynoś się'- wydarła się najgłośniej jak potrafiła, po czym rzuciła w Jego kierunku ramką z ich wspólnym zdjęciem. odsunął się, patrząc z przerażeniem. zabrał swoją kurtkę, udając się w kierunku wyjścia. 'żałuję. zmarnowałem na Ciebie tyle czasu' - powiedział, zamykając drzwi. gdy tylko wyszedł, osunęła się na podłogę, zasłaniając buzię ręką, by tylko nie krzyczeć. by tylko nie pokazać jak bardzo ją to boli, by tylko znowu nie być tą słabszą... / veriolla
|
|
|
|