 |
|
zaczynając od życia, kończąc na życiu
|
|
 |
|
zerwij ze mnie dumę, odziej chorą ideologią
|
|
 |
|
masa perwersji w litrach śliny
|
|
 |
|
nikt tak dobrze nie całuje jak Ty
|
|
 |
|
miałam piękny sen, chodź nie spałam całą noc
|
|
 |
|
gdyby milczenie było złotem, raczej nie byłbym poetą
|
|
 |
|
nikt nie kazał wierzyć spojrzeniom wymienionym niechcący
|
|
 |
|
nic do mnie nie dociera, przecież to bezsens
|
|
 |
|
Przypadkowa znajomość czasem potrafi dać nam więcej szczęścia niż ta, na którą czekaliśmy z utęsknieniem.
|
|
 |
|
nagle odchodzi, a ty nie wiesz co znaczy 'żyć'.
|
|
 |
|
Te dni dały tlen moim płucom. Dziś oboje wiemy, że te dni już nie wrócą.
|
|
|
|