 |
|
"Nie uratowała mnie powódź
mimo że leżałam już na dnie.
Nie uratował mnie pożar
mimo że paliłam się przez wiele lat.
Nie uratowały mnie katastrofy
mimo że przejeżdżały mnie pociągi i samochody.
Nie uratowały mnie samoloty
które eksplodowały ze mną w powietrzu.
Waliły się na mnie
mury wielkich miast.
Nie uratowały mnie grzyby trujące.
Ani celne strzały plutonów egzekucyjnych.
Nie uratował mnie koniec świata
ponieważ nie miał na to czasu.
Nic mnie ne uratowało.
ŻYJĘ."
|
|
 |
|
- jest taka uśmiechnięta i piękna... musi mieć naprawdę
spieprzone życie.
|
|
 |
|
nie zliczone są rodzaje miłości i kochania, a jednak najsmutniejsze
jest to, że najpopularniejszym z nich jest miłość bez wzajemności,
kochanie potajemne, kochanie upośledzone...
|
|
 |
|
na wszystko masz dobre wytłumaczenie, a jednak tu...
tu w sercu jest pusto jak w misce po zupie twojego przyjaciela.
|
|
 |
|
Chcę do ciebie, nic więcej,
chcę usiąść i słuchać, być blisko.
Chcę do ciebie, nic więcej,
to dużo i mało i wszystko.
|
|
 |
|
nie wyrzucisz tego z siebie, nigdy, choćby wszystkim wokół na tym właśnie zależało Ty będziesz katować swój umysł, każdym Jego słowem które kiedyś wypowiedział, każdym uśmiechem który pojawiał się dzięki Tobie, bo przecież to Ty sama przyczyniłaś się do upadku tego świata, tego w którym przecież było Ci tak dobrze.
|
|
 |
|
Tworzyć razem koniec świata,
kręcić się w kółko w rytm muzyki,
o której czytamy książki.
Zabierać myśli z Twojej głowy i wkładać je
w swoje usta.
Oddawać Ci moje słowa
i wkładać je w Twoją głowę.
Cyrkulacja słów.
W Tobie, we mnie, w nas,
w żadnym z nas.
|
|
 |
|
Myślę, że z czasem nawet miłość dojrzewa.
|
|
|
|