 |
|
moje idealne miejsce? znajduje się gdzieś pomiędzy Jego prawym a lewym ramieniem. ♥.
|
|
 |
|
My jak dwa pierwiastki jednego systemu, zależni od siebie, jak płuca od tlenu.
|
|
 |
|
Chyba Ci się maniery królewskie z kurewskimi pomyliły, mała.;]
|
|
 |
|
z perspektywy Jego ramion wszystko wydawało się lepsze. powiedzmy te płatki śniegu nie były puchem lepiącym się do ubrań, a wyimaginowanymi gwiazdkami, które opadały Mu na włosy. stawanie na palcach kończyło się całusem, a nie pudłem spadającym z regału na głowę. niemiecki przestał być nie do przejścia, gdy między licznymi regułkami, rzucał różniące się pytanie - z propozycją pójścia do kina, czy gdziekolwiek. Jego bluzy w mojej szafie, perfumy na półce pasowały równie perfekcyjnie jak On sam w moim sercu. teraz, kiedy noce utożsamiają się z ciepłym kakao i romansidłem w którym szukam naszych imion, zastanawiam się, jakim prawem zabrano mi to lepsze życie.
|
|
 |
|
życie mnie nauczyło, że nie warto niczego żałować bo zawsze dzieje sie coś z jakiejś przyczyny.
|
|
 |
|
- Ale jakoś sobie radzisz prawda? - Raz lepiej, raz gorzej... Bywam samotna, zmęczona, smutna, szczęśliwa, nieszczęśliwa, miewam sto nastrojów na godzinę. Czasem sobie radzę.
|
|
 |
|
Nie byli wolni. Miłość i wolność to dwie nici, które wzajemnie się przeplatają i wiążą człowieka z rzeczywistością. Więź ta została przerwana. Lecz do końca jest nadzieja, że przyjaciel uwolni cię i poprowadzi na drugą stronę ku miłości
|
|
 |
|
spędzam całe dnie, myśląc jedynie o Tobie,
i tworzę samotnie swoje własne wspomnienia.
|
|
 |
|
nie wiem co czuję, co myślę, a nawet do kogo i czego tęsknię. totalny mętlik. rozsypane puzzle, a ja nawet nie wiem, czy mam ochotę i siłę cokolwiek układać.
|
|
|
|