 |
|
Odkąd ostatnio gadaliśmy spotkałem Cię przelotem w sklepie i może lepiej, bo nie do końca wiem co mógłbym Ci powiedzieć. Z tamtych obietnic został pył, który rozsypał czas po glebie Czytaj, że nie zostało nic, dlatego nie ma już mnie i Ciebie. Nie ma co gadać, po co udawać, że jeszcze coś nas łączy? Zdjęcia do pieca, nie ma co czekać, sprzątnij ten pierdolnik i pokaż, że mnie kochasz, odwróć się i ruszaj w pościg. / diox
|
|
 |
|
co noc, głaszczę swoje serce w formie pocieszenia. zapewniam, że wszystko wkrótce będzie dobrze, ułoży się. biedne, nie przywykło jeszcze do tego świata, do kłamstw.
|
|
 |
|
skłaniasz się ku ostateczności. jesteś w stanie zacisnąć zęby, skrupulatnie udawać, że zapomniałaś i jest w porządku. wymazując przeszłość, zbliżać się do Niego, równocześnie grając na nowych zasadach oraz zapominając o starym układzie. zero uczucia w tym wszystkim. desperacja, by tylko znów poczuć Jego pełne usta.
|
|
 |
|
wnikał w detale. co mnie irytowało, wiele po mnie poprawiał, coś ulepszał. denerwował się chociażby, kiedy nie miał odpowiedniego papieru do zapakowania prezentu. wyblaknięte kolory, czy pomidor źle ułożony na serze żółtym, były jedynie początkiem Jego obsesji. wkrótce uznał, że Jego wygląd, ubrania, pokój czy czas, nie zasługują na mnie. zniknął, żegnając mnie pocałunkiem perfekcyjnie złożonym na policzku.
|
|
 |
|
Był moim marzeniem odkąd go zobaczyłam. Każdej nocy patrząc w gwiazdy pragnęłam by był. Tulił moją twarz, by jego serce choć na moment dotknęło mojego ciała wprawiając je w dziwne niekontrolowane reakcje.
|
|
 |
|
Pamiętam jego niebieskie oczy . Błękitno-błękitne . Jak najbardziej przejrzysty i najpiękniejszy ocean na świecie . Pamiętam ich spojrzenie , zawsze pełne miłości i czułości . Pamiętam ich troskę i strach o moją osobę .Pamiętam miotające nimi pioruny gdy tylko ktoś spojrzał na mnie nie tak jak powinien . Pamiętam każdy szczegół , każdą zmianę w ich źrenicy . Jego niebieskie i moje brązowe , dwa odmienne żywioły zawsze przy sobie.
|
|
 |
|
Romeo umarł a ty po prostu odejdziesz, Julia umarła a ja po prostu zapomnę.
|
|
 |
|
Nigdy nie będzie lepszego. zawsze wracam myślami do jego uśmiechu, do jego zachowania. już na zawsze będzie dla mnie ideałem.
|
|
 |
|
Obiecaj, że po drugiej stronie to wszystko nie będzie już boleć.
|
|
 |
|
Uśmiechałam się na myśl o nim, nie wiedząc, że za niedługi czas, jego imię usłyszane gdzieś na ulicy, będzie niszczyło
mnie od środka.
|
|
 |
|
czuję się wykorzystana, porzucona, zapomniana.. tak właśnie czuję się przez faceta. a może to ja panikuję, gdy on nie odzywa się 2 dni? paranoja? strach przed utratą ukochanego? nie wiem, sama nie wiem..
|
|
|
|