 |
|
Widziałem Cię na Niebie, wskazywały mi Cię gwiazdy
choć nie byłem jeszcze pewien, byłaś w Mojej wyobraźni
i po prostu chcę Cię spotkać, przytulić w blasku słońca,
chcę Ci oddać Moje serce by budować z Tobą więcej.
|
|
 |
|
Do miłości potrzebne są dwie osoby, nie jedna i nie trzy.
|
|
 |
|
Miłość nie leci z kranu jak woda, nie możesz jej odkręcać i zakręcać, kiedy tylko zechcesz.
|
|
 |
|
Trzeba być podobnym, aby się zrozumieć i innym, aby się pokochać.
|
|
 |
|
Miłość ma wpisane w siebie cierpienie. Nieuniknione chociażby przy rozstaniach. [...] Przyjaźń - nie. Miłość może istnieć i trwać nieodwzajemniona. Przyjaźń - nigdy. Miłość jest pełna pychy, egoizmu, zachłanności i niewdzięczności. Nie uznaje zasług i nie rozdaje dyplomów. Przyjaźń jest poza tym niezwykle rzadko końcem miłości.
|
|
 |
|
Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść - przeciwieństwem miłości jest obojętność.
|
|
 |
|
naucz się mówić i patrzeć prawdzie w oczy .
|
|
 |
|
Boje się prawdy . Boje się tego jak wiele smutku mogę mieścić w sercu .
|
|
 |
|
Czy ja udaje przed wszystkimi ? czy ja sama siebie okłamuję ?
|
|
 |
|
36 i 6 stopni Celsjusza
70 procent wody i dusza
5 litrów krwi, jedno serce ją tłoczy
i jeden ty by to wszystko zjednoczyć
|
|
 |
|
Wiesz jakie to chujowe uczucie gdy czujesz że to już nie to samo?
|
|
 |
|
Muzyka wypełniała me uszy,a ostatnie procenty we krwi jeszcze troche dzialały na mnie kojąco-Jaki ścisk-pomyślałam w nerwach dostając kolejnego kuśtańca w plecy.Bez namysłu mój łokieć wylądował na kimś stojącym za mną.Tańczyłam dalej w rytm muzyki spoglądając na przyjaciółki,które obserwowały i obgadywały innych.Po chwili poczułam czyjeś dłonie na swojej tali-ugh,zabierz te łapy-wrzasnełam w myślach przysuwając sie do dziewczyn-Sorry facet!Ona zajęta!-powiedziała jedna z nich biorąc moją prawą dłoń-Gdzie pierscionek?TY już wolna kochanie nie jesteś,wiec nie prowokuj-rzekła ze smiechem zerkawszy na kolesia,który zrobił dziwną minę,odwrócił się na pięcie i odszedł.Pomyślałam o swoim chłopaku,który dziś Bóg wie co robi bawiąc się z kolegami.O tym gdzie jest i ile wypije,a co najgorsze,co przyjdzie mu do głowy-Daj mu wytchnienia-usłyszałam i zrobiłam dobrą minę do złej gry.Jak się okazało na drugi dzień,leżał on cały wieczór i całą noc ze śmietaną na plecach kojąc ból słoneczny.|| pozorna
|
|
|
|