 |
|
'Wiesz, to tak jakbyś miała cały czas patrzeć w słońce. Nie możesz, ale w dalszym ciągu je kochasz.'
|
|
 |
|
głęboki oddech i liczymy do dziesięciu
|
|
 |
|
Często czuła, że nikt jej nie rozumie...
|
|
 |
|
-Wszystkie zdania zaczynasz od „nie”?
-Nie.
|
|
 |
|
-Nie boisz się śmierci?
-Nie wiem.
-Czyli o niej nie myślisz?
-Myślę. Dzień w dzień.
-Dzień w dzień? To bardzo często. Za często.
-Dlaczego? Wszystko da się oswoić.
-Nawet to?
-Tak.
|
|
 |
|
- kochanie ?
- tak ?
- dlaczego ze mną jesteś .?
- bo.. -zawahał się na chwilę.
- tak .?
.. i odszedł.
|
|
 |
|
-czy jest w ogóle jakaś miara szczęścia?
- tak, promile.
|
|
 |
|
nagle poczuła że lubi go bardziej niż kiedykolwiek
|
|
 |
|
Bez żadnych ozdobników, odsyłaczy, przymiotników- Kocham Cię
|
|
|
|