 |
|
Opuszkami palców otarłam łzy z policzków,które jak na złość nie chciały przestać lecieć.Jedne zasychały tylko po to,aby po chwili pojawiły się kolejne.Zaparzyłam herbate i usiadłam na drewnianym parapecie wspominając to co było,co odeszło.Nie wiem ile czasu minęło,nie wiem ile miesięcy przeniosłam się wstecz,ale gdy wzięłam kubek w dłonie herbata była zimna,a dłonie lodowate.Wspomnienia bolą,ale nie żałuję.Nie żałuję żadnej z chwili z Nim spędzonej,żadnego dotyku,żadnego pocałunku.To On naczył mnie kochac,to On nauczył mnie miłości..I niestety nauczył mnie cierpienia.Nauczył mnie jak udawać śmiech i jak powstrzymywać łzy przy innych.Jak cierpieć w samotności nie zadręczając tym innych..Mimo tego nie żałuję.Kocham,tęsknie,pragnę.Pragnę być z kimś kto mnie nie chce,kogoś kto wyrwał mi kawałek serca pozostawiajac wielką ranę,mimo to czekam..Czekam,aż stanie u progu moich drzwi i powie,że żałuję,ze kocha..-No cóż..pomarzyć zawsze można-powiedziałąm na głos ocierając kolejna łzę.. ||pozorna
|
|
 |
|
śniłeś mi się. przyszedłeś po kilku miesiącach. jak zwykle czytałam książkę, z muzyką w słuchawkach i kawą na biurku. śledziłam tekst linijkę, po linijce . patrzyłeś tak na mnie dobre 15 minut. usiadłeś naprzeciwko . łzy napłynęły mi do oczu, a serce waliło 3 razy szybciej. wbiłeś we mnie wzrok , a po policzku spłynęła Ci łza. otarłam ją końcem rękawa, a na ustach poczułam malinowe wgniecenie Twoich warg. nie mówilismy nic. przeleżeliśmy tak całą noc, po prostu przybliżając swoje ciała do siebie. zasypiając w idealnie dopasowanych ramionach usłyszałam - tak właśnie chcę umrzeć. - budzik. rzeczywistość zaczęła napierdalać po uszach.
|
|
 |
|
Może kiedyś będę normalna, nigdy nic nie wiadomo.
|
|
 |
|
I nieważne czy masz niebieskie, zielone, czy brązowe oczy. Są Twoje, więc są najpiękniejsze. || ifall
|
|
 |
|
I proszę Boga nigdy więcej niech nie pozwoli na to by ktoś trafił w moje serce | by superheroine
|
|
 |
|
Ja już chyba nie chcę tego ciągnąć...
|
|
 |
|
Ratuj to, bo moja kolej już była. Pięć razy z rzędu | by kingusisia
|
|
 |
|
Usiłowałam się dogadać, ale widocznie Ty miałeś inne plany. Co chwila znajdujesz nowy powód do kłótni, ja już do Ciebie nie umiem dotrzeć. Lepiej dla nas, jeżeli to zakończymy. Pięć lat wcześniej byłeś zupełnie inny, bardzo się zmieniłeś a ja nie w takim Dawidzie się zakochałam. Kocham Cię. Chyba. Widzisz, już nawet nie jestem tego pewna jak pół roku temu. Żegnaj.
|
|
 |
|
A jutro znajdę czas by się utopić. | by kingusisia
|
|
 |
|
17.10.2011r. koniec zajebistej miłości? | by kingusisia
|
|
 |
|
Powiedziała mu w końcu, żeby się zdecydował czy chcę z nią być, czy nie. To był ich koniec ;( | by kingusisia
|
|
|
|