 |
|
potrzebuję Kogoś takiego, kto będzie słuchał ze mną mojej ulubionej piosenki, nie marudząc, że leci już 7860125 raz. ♥
|
|
 |
|
- Klaudia kochasz mnie? - Kocham cie - a nie będziesz już piła? - nie - dobra, to ja będę pił za Ciebie. HAHAHAHAHAHAHA TATO JESTEŚ NAJLEPSZY. ♥
|
|
 |
|
Starałam zachowywać się jak przyjaciółka, jednak coś mi nie pozwalało. Nie wiedziałam dokładne co. Po prostu każdy poranek zaczynałam od myśli o nim. Każda komórka mojego ciała jakimś dziwnym, niewyjaśnionym sposobem lgnęła do niego. A kiedy stał obok mnie i uśmiechał się do mnie… O Boże. Robiło mi się słabo, a nogi same się pode mną uginały. Nigdy czegoś takiego nie czułam i tak właściwie nie wiem jak to nazwać.
|
|
 |
|
Czułam jak myśli o nim rozbijają się co chwilę o najdalsze zakątki mojego umysłu, gdzie próbowałam je zepchnąć. Moje serce rwało się do niego.
|
|
 |
|
Rozstanie z nim bolało mnie bardziej niż jakiekolwiek rozstanie, z którymkolwiek z moich byłych chłopaków. Nie sądziłam, że tak bardzo mogę przywiązać się do jego obecności . Nie przypuszczałam, że będę tak bardzo za nim tęsknić. A nie minęły nawet 24 godziny.
|
|
 |
|
- Ja chcę gwizdkę z nieba na przykład - dostaniesz gwiazdkę pod choinkę, bo podobno spada to Ci złapię. || alcoholicsmile&Żaba. ♥
|
|
 |
|
Nie chcę patrzeć na jego łzy i zbierać złamanego serca z podłogi.
|
|
 |
|
Jego oczy były tak głębokie jak niebo, a śmiech zawsze polepszał mi humor. Nawet nieświadomie szukałam jego obecności. Tak bardzo chciałam go zobaczyć, porozmawiać z nim.
|
|
 |
|
Byłam tylko zwykłą dziewczyną, która stara się pokazać wszystkim, że da rade. Że jest twarda i nie potrzebuje nikogo. Jednak przy nim to wszystko gdzieś uciekało, umykało mi i chciałam być tylko dziewczyną, która potrzebuję takiego faceta jak on.
|
|
 |
|
Szkoła : ALL DAY . Praca domowa : ALL NIGHT . Sprawdzian : WHAT THE FUCK ?! .
|
|
 |
|
Nie miała już nikogo. Została sama. Puste cztery ściany krzyczały ciszą. Zatkała uszy, nienawidząc tego dźwięku. Usłyszała go jeszcze wyraźniej. Tym razem krzyczało jej serce. Jego powolna agonia połączyła się raz jeszcze z pokazem wspomnień, Był niczym znienawidzony film, którego nie umiała w żaden sposób wyłączyć. Projekcja ciągnęła się w nieskończoność, rozrywając znowu każdą komórkę jej wnętrza. Na zakończenie została tylko przerażająca obojętność i słone szlaki na twarzy. Leżała w pozycji embrionalnej, przyciskając do siebie kolana. Przypomniała sobie nauczycieli, którzy tak wychwalali jej bujną wyobraźnię. -Idioci.- jej beznamiętny ton nawet ją zadziwił.- Gdyby wiedzieli jak wielkie to przekleństwo.
|
|
 |
|
"Wiesz to życie wyleciało z moich rąk, powoli nie wyrabiam, po prostu mam dość, bo ile czasu zmarnowałam dla nich, a oni za szlugi dali by mnie zabić."
|
|
|
|