 |
|
Na zawsze nie ma nic. Rzeczy się niszczą, a ludzie odchodzą.
|
|
 |
|
Chciałabym uratować siebie i swoje serce. Choć kruche i w ciężkim już stanie... Wciąż chciałabym. Chciałabym móc powiedzieć: "stop", i skończyć to wszystko. Chciałabym pokonać własny krzyk pośród natłoku bezsilności. Chciałabym nauczyć się żyć. Umieć kochać, tak bezgranicznie. Zaufać. Po prostu. Chciałabym uśmiechnąć się szczerze. Cieszyć się z życia, bez powodu. Żyć chwilą. Minutą. Sekundą. Chciałabym, żeby ktoś mnie zrozumiał. Zaakceptował. Pokochał za to, jaka jestem. Bo jedyne czego pragnę, to zaufanie, wiesz? Bo potrzebuję zrozumienia. I bliskości. Zanim utonę w morzu łez i zginę w odmętach samotności. Potrzebuję Ciebie. Potrzebuję bardziej niż tlenu. Rozumiesz? Pomóż mi nauczyć się żyć. Żyć będąc... szczęśliwym. Nie płacząc co noc, myśląc o konsekwencjach życia. Pozwól mi żyć bez łez i poczucia bezsilności. Proszę.../departs
|
|
 |
|
Okrutna jest noc, która skrywa Twoje lęki. Czuły jest ten, kto wyciera Twe łzy..
|
|
 |
|
Nie potrafiłam zrozumieć dlaczego mi nie wychodziło z innymi. Ból był tak wielki, że ledwie mogłam to znieść. Potem poznałam jego i zrozumiałam. Zrozumiałam, że każda moja porażka była krokiem w jego stronę.
|
|
 |
|
Nic nie daje mi tyle siły, co jego miłość.
|
|
 |
|
Nie próbuj zapomnieć. Czas się z tym rozprawi.
|
|
 |
|
Zawrotów serca dostaję z Tobą, a bez Ciebie tylko pierdolca.
|
|
 |
|
Ludzie, którzy naprawdę się kochają nie rozstają się z byle powodów. Zawsze szukają sposobu żeby ich związek przetrwał. Na pewno pierwsze co, to nie odchodzą od siebie. Walczą o swoją miłość do końca, bo nie rzuca się czego, co daje chęci do życia./Lizzie
|
|
 |
|
kto by powiedział, że będzie mnie cieszył jeden poważny związek, dla którego będę gotowa poświęcić wszystko. wlaśnie kto by powiedział, że to takiej pesymistce po przejściach zakręci na zabòj w głowie jeden jedyny mężczyzna, który podczas pocałunku zarazi ją miłością, wiernością i chęcią bycia tylko jego własnością. uzależnił mnie. nie rzuce tego nałogu. jestem skazana na wieczność. wiem, bez niego upadne, nie będę tą samą osobą, gdyby zostawił mnie bez możliwości dostępu do siebie to byłabym na głodzie i bez powietrza, długo bym nie przetrwała, nikt mnie tak nie dopelnia jak on, jest idealny, nawet to, że czasami z miłego przytulnego kotka zamienia się w mojego tygryska dodaje mu uroku. kocham go, za bardzo, za mocno... i wiem, że będę brnęła z nim w nieskonczoność.
|
|
 |
|
często mi szepcze, że mnie kocha a zna mnie najlepiej, kazda niedoskonałość i wadę. caluje mnie i gładzi moje pysie. przytula mnie aż moja pikawa przyspiesza. przyjeżdża do mnie, bo umiera z tęsknoty i chce by ta chwila, gdy jest blisko trwała wiecznie. śmieje się ze mnie i czasem płacze razem ze mną. gotuje mi i nie boi się, że to ja go pierwsza otruje. często wzbudza we mnie odwagę i ryzyko. nauczył mnie, że nie wolno się poddawać. to jest skarb, przy którym wiem, że jestem bezpieczna i czuję się jak księżniczka. jestem szczęśliwa i chce jeszcze tego więcej, po prostu spędzić z nim całe życie.
|
|
 |
|
już niebawem stuknie nam drugi rok stażu bycia dla siebie calym światem, już za pięć dni, mimo że czujemy jakby mineło kilkanaście lat dokąd jesteśmy razem to dokładnie dwa lata temu zobaczyłam Cię w tej białej kurtce, z tym zabójczym uśmiechem, z tym przyciągającym spojrzeniem. to od tamtego dnia zawróciłeś mi w głowie, miłość od pierwszego spojrzenia? być może, nigdy nie czułam takich motyli jak wtedy, żaden chłopak nie był w stanie poderwać mnie na takie drobne i błahe gesty; uśmiech i spojrzenie. to banalne i zbyt pospolite co teraz napisze, ale jesteś wyjątkowy, byłeś i będziesz. tworzymy całość i to, że spotkaliśmy się, zawróciliśmy sobie w głowie i pomimo trudów odnalezlizsmy siebie, to nie przypadek a przeznaczenie. jesteś mężczyzną mojego życia.
|
|
 |
|
Kocham Cię. Dzisiaj. Tej nocy. Jutro. Zawsze. Nawet gdybym miała żyć tysiąc lat. Przez wszystkie te lata byłabym Twoja. Nawet gdybym miała mieć tysiąc żyć, chciałabym, abyś był w każdym z nich.
|
|
|
|