głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika lostpsychopath

Łzy spływały strumieniami  po jej policzkach.  Już nie mogła zatrzymywać  w sobie bólu.

anylkaa dodano: 24 marca 2012

Łzy spływały strumieniami po jej policzkach. Już nie mogła zatrzymywać w sobie bólu.

Wspierał ją wiosenny wiatr   lasu szum  słońca blask  i zapach traw.

anylkaa dodano: 24 marca 2012

Wspierał ją wiosenny wiatr, lasu szum, słońca blask i zapach traw.

Była zmęczona sobą  życiem   a najbardziej tym gównianym światem..

anylkaa dodano: 24 marca 2012

Była zmęczona sobą, życiem, a najbardziej tym gównianym światem..

osnuta prześcieradłem brudnej mgły   chciała ukryć się przed samą sobą..

anylkaa dodano: 24 marca 2012

osnuta prześcieradłem brudnej mgły, chciała ukryć się przed samą sobą..

Płakała..  Pozostały ślady łez  żal i lęk  utkany gdzieś na końcach rzęs.

anylkaa dodano: 24 marca 2012

Płakała.. Pozostały ślady łez, żal i lęk utkany gdzieś na końcach rzęs.

jak mogłam powiedzieć 'nie'  kiedy każda komórka Jego ciała cicho prosiła mnie o 'tak'? jak miałam opierać się przez pocałunkami  skoro moje wargi bezwzględnie je uwielbiały? jak mogłam nie zrzec się wolności  gdy w grę wchodziło uwięzienie w Jego sercu?

definicjamiloscii dodano: 23 marca 2012

jak mogłam powiedzieć 'nie', kiedy każda komórka Jego ciała cicho prosiła mnie o 'tak'? jak miałam opierać się przez pocałunkami, skoro moje wargi bezwzględnie je uwielbiały? jak mogłam nie zrzec się wolności, gdy w grę wchodziło uwięzienie w Jego sercu?

najważniejszy był Jego uśmiech  gdy nad ranem odnajdywał mnie tuż obok.

definicjamiloscii dodano: 23 marca 2012

najważniejszy był Jego uśmiech, gdy nad ranem odnajdywał mnie tuż obok.

zakończyłam masę znajomości  wiele z nich niebywale zażyłych i wydawać by się mogło  trwałych. zerwałam kontakt  przestałam dzwonić i pytać  co słychać. nie zapomniałam   wciąż pamiętam niektóre z potężnych rozkmin  wspólne plany  drobne marzenia. w którymś momencie zrezygnowałam z kilkuletniej pasji i choć dla wielu może się wydawać  iż pozostał po niej tylko jeden obszerny folder ze zdjęciami oraz kilka dyplomów  to w mojej duszy też ma swoją szufladkę. rozstałam się z kimś  kogo kochałam  i dotąd nie wypaliło się to do końca. przez to wszystko  żyję chwilą  teraźniejszością. przy każdej próbie zaplanowania czegoś z zapasem  przeprowadzki w przyszłość  poukładana w moim sercu przeszłość wypadała z szafek. uciekam  mając nadzieję  iż zostawię to tam gdzie powinnam   za sobą  że nie pójdzie w moje ślady  a zostanie zapomniane.

definicjamiloscii dodano: 23 marca 2012

zakończyłam masę znajomości, wiele z nich niebywale zażyłych i wydawać by się mogło, trwałych. zerwałam kontakt, przestałam dzwonić i pytać, co słychać. nie zapomniałam - wciąż pamiętam niektóre z potężnych rozkmin, wspólne plany, drobne marzenia. w którymś momencie zrezygnowałam z kilkuletniej pasji i choć dla wielu może się wydawać, iż pozostał po niej tylko jeden obszerny folder ze zdjęciami oraz kilka dyplomów, to w mojej duszy też ma swoją szufladkę. rozstałam się z kimś, kogo kochałam, i dotąd nie wypaliło się to do końca. przez to wszystko, żyję chwilą, teraźniejszością. przy każdej próbie zaplanowania czegoś z zapasem, przeprowadzki w przyszłość, poukładana w moim sercu przeszłość wypadała z szafek. uciekam, mając nadzieję, iż zostawię to tam gdzie powinnam - za sobą, że nie pójdzie w moje ślady, a zostanie zapomniane.

uwielbiam to wycieńczenie. ból w mięśniach  plecach. ramiona  które ledwo co zmuszam do jakiegokolwiek ruchu. lekkie skurcze i zakwasy. wszystkie te banały  które świadczą o tym  że mimo przeszkód  nie stanę w miejscu. zawsze będzie ta potworna chęć  by pójść dalej w stronę majaczącego się w górze szczytu  by wygrać.

definicjamiloscii dodano: 23 marca 2012

uwielbiam to wycieńczenie. ból w mięśniach, plecach. ramiona, które ledwo co zmuszam do jakiegokolwiek ruchu. lekkie skurcze i zakwasy. wszystkie te banały, które świadczą o tym, że mimo przeszkód, nie stanę w miejscu. zawsze będzie ta potworna chęć, by pójść dalej w stronę majaczącego się w górze szczytu, by wygrać.

drobne w kieszeniach szortów na jakiś napój  piłka do siatkówki pod ręką  piasek w skarpetkach  we włosach  wszędzie  na ramionach zaledwie koszulka połączona ewentualnie z cienką bluzą   już wiem czego przez ostatnie miesiące mi brakowało.

definicjamiloscii dodano: 23 marca 2012

drobne w kieszeniach szortów na jakiś napój, piłka do siatkówki pod ręką, piasek w skarpetkach, we włosach, wszędzie, na ramionach zaledwie koszulka połączona ewentualnie z cienką bluzą - już wiem czego przez ostatnie miesiące mi brakowało.

siedzimy przy ognisku. pijąc kolejny łyk wódki z plastikowego kubka  świat wiruje coraz bardziej. słyszę głosy  mnóstwo głosów  jednak nie potrafię ich dopasować do przewijających się tu postaci. ktoś siedzi obok mnie   chyba szepcze czułe słówka. spoglądam na koleżankę   śmieje się  chyba jest szczęśliwa. nadal słyszę kiepską bajerę  nagle czuję pociągnięcie za rękę: 'chodź'. zapieram się  ale koleś jest silniejszy. wyrywam się  podchodząc do kolegi   widzę tylko cios wymierzony w stronę tamtego. robi się zamieszanie  chwiejnym krokiem odchodzę na bok  by znów napisać jak bardzo Cię kocham. wyjmuję telefon  na który kapią grube łzy żalu   nie mogę  nie mam już prawa do Ciebie.   veriolla  nie ma mnie nadal .

jestembeznicku dodano: 23 marca 2012

siedzimy przy ognisku. pijąc kolejny łyk wódki z plastikowego kubka, świat wiruje coraz bardziej. słyszę głosy, mnóstwo głosów, jednak nie potrafię ich dopasować do przewijających się tu postaci. ktoś siedzi obok mnie - chyba szepcze czułe słówka. spoglądam na koleżankę - śmieje się, chyba jest szczęśliwa. nadal słyszę kiepską bajerę, nagle czuję pociągnięcie za rękę: 'chodź'. zapieram się, ale koleś jest silniejszy. wyrywam się, podchodząc do kolegi - widzę tylko cios wymierzony w stronę tamtego. robi się zamieszanie, chwiejnym krokiem odchodzę na bok, by znów napisać jak bardzo Cię kocham. wyjmuję telefon, na który kapią grube łzy żalu - nie mogę, nie mam już prawa do Ciebie. / veriolla [nie ma mnie nadal . ]

nie chcę wychodzić z Tobą na spacer ryzykując  iż rzucisz się na pierwszego typa  który zawiesi na mnie wzrok posyłając uśmiech. nie chcę znosić widoku rozlanego wina  potłuczonego szkła butelki  krzyku  który odbija się od ścian. nie chcę Twojej pyskówy  darcia mordy i wykurwiania na wszystko  bez czego nie istnieją dla Ciebie kontakty międzyludzkie. nie chcę   lecz jeśli to zasady tej gry  w porządku. brnę w tą rzekomą miłość dalej  byś obudziwszy się nie w humorze  stwierdził  że gówno wiem o uczuciach.

definicjamiloscii dodano: 23 marca 2012

nie chcę wychodzić z Tobą na spacer ryzykując, iż rzucisz się na pierwszego typa, który zawiesi na mnie wzrok posyłając uśmiech. nie chcę znosić widoku rozlanego wina, potłuczonego szkła butelki, krzyku, który odbija się od ścian. nie chcę Twojej pyskówy, darcia mordy i wykurwiania na wszystko, bez czego nie istnieją dla Ciebie kontakty międzyludzkie. nie chcę - lecz jeśli to zasady tej gry, w porządku. brnę w tą rzekomą miłość dalej, byś obudziwszy się nie w humorze, stwierdził, że gówno wiem o uczuciach.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć