ubrana w stary dres , koszulkę z dziobakiem , siedze pod biurkiem stukając pomalowanymi na czarno paznokciami w podłogę , już bez łez myślę czemu wszystko potoczyło się nie tak jak tego oboje chcieliśmy .
nienawidzę życia. nienawidzę ranków. nienawidzę wszystkiego! a czemu?! bo kurde to już 4 dzień z rzędu jak przebudzam się o 5 nad ranem a budzę się równo o 9.18 ! czy ja jeszcze się kiedyś się wyśpię?! :(((