 |
|
Skarbie, wiem, że również mnie kochasz. Potrzebujesz mnie. Potrzebujesz mnie w swoim życiu. Nie możesz żyć beze mnie. I ja umarłabym dla ciebie. Zabiłabym dla ciebie.
|
|
 |
|
Nie masz problemu z kłamaniem. Oszukujesz mnie, opowiadając jak dobrze się bawisz.
|
|
 |
|
Mam tylko jedną prośbę, kiedy odejdę - chociaż raz pójdź na cmentarz, spójrz na tablicę, odważ się powiedzieć to czego nie powiedziałeś mi jak żyłam, zapal znicz i odejdź. ~ kinia10107.
|
|
 |
|
uswiadomilam sobie ze ma juz na mnie wyjebane, ze nie chce mnie znac. dopiero teraz po dwoch tygodniach tej pieprzonej 'ciszy' dopuscilam do siebie mysl, ze to naprawde koniec. ~schooki~
|
|
 |
|
Jesteś iluzją, nigdy nie będziesz królem.
|
|
 |
|
Kocham Cię - pomimo innych myśli.
|
|
 |
|
Po co wracasz? By pokazać, jak bardzo cię potrzebuję? Po to, żebyś mógł za chwilę odejść, i zostawić mnie z myślą, że nie umiem bez ciebie żyć?
|
|
 |
|
ej, kochanie zamknę Cię jednym prostym zdaniem
|
|
 |
|
I przecież to nie będzie trwało wiecznie, nie między Wami. Przecież wiesz jaka jesteś i wiesz jaki On jest, i to takie oczywiste, że wreszcie popełnicie jakiś ostateczny błąd, który tą całą konstrukcję zniszczy. Do diabła, masz już to przed oczami: swój płacz po nocach i Jego z wódką, Bóg wie gdzie. Będzie ciężko, Twoje serce przejdzie tortury, utrzymasz się ostatkami sił, ale mimo to nie zawracasz z drogi do pełnego zatracenia. Nie, wciąż Go całujesz, jakbyś nie miała świadomości jakie to wszystko jest kruche.
|
|
 |
|
Święty Mikołaju, czas na podsumowanie. Nie ukrywajmy, w tym roku wyjątkowo daleko mi od bycia grzeczną. Za dużo procentów, za dużo facetów, za dużo bezwstydności, brak pokory, krzywdy wyrządzane innym. Tak, tak, wiem, mimo to - proszę o tego faceta. Nie pakuj, nie potrzeba, szybciej będzie dostępny. I proszę, cholera, zapobiegając kolejnym wybrykom, daj mi Go, bo w ostateczności zdobędę Go samodzielnie, a nie musi odbyć się to spokojnie. Zobacz, w oczach odbijają mi się banery ze świątecznymi reklamami - wcale nie widzisz tej przeszłości, którą mam wyrysowaną w źrenicach, jasne?
|
|
 |
|
odeszli tak bez hałasu, a ja zostałam z milionem obrazów z tamtych czasów
|
|
|
|