 |
|
ej, wcale nie jesteś tym jedynym..
|
|
 |
|
przeglądaj czasem nekrologi. może któregoś dnia przestanę zawracać ci dupę tekstem 'proszę, wróć.' .
|
|
 |
|
tego dnia w którym obudziłam się w twojej koszulce a ty słodko spałeś obok mnie uświadomiłam sobie, że los się jednak pomylił. wiesz czemu? bo każdy słodki początek ma swój gorzki koniec. tak jak było w naszej bajce.
|
|
 |
|
pamiętasz jak na kartce papieru rysowałeś mi serduszka? teraz zostało tylko wytatuowane ' P ' na moim lewym biodrze i blizna w kształcie litery ' K ' na twoim prawym ramieniu..
|
|
 |
|
mówiłeś mi że nie mam być dzieckiem, ja odpowiadałam że gdybym nim była już dawno bym się załamała.. dziś, leżąc na zimnej podłodze, krzycząc że cie nienawidzę wiem jak bardzo się myliłam.
|
|
 |
|
bardziej kochałeś siebie i swoje hantle niż mnie i mój mały świat..
|
|
 |
|
tak, masz racje. nie zasłużyłam na ciebie. nawet wtedy kiedy napisałam na mojej nowej, białej koszulce 'kocham cię Przemek!' .
|
|
 |
|
wiesz, czasem siedzę na naszym parapecie, na rękach trzymam królika, którego nazwałam twoim imieniem, słucham naszego aerosmith, patrzę na mój 'mały wóz' i twój 'duży wóz' i myślę co by było gdybym ci tamtego dnia nie podała numeru gg..
|
|
 |
|
a wiesz kiedy byłam najszczęśliwsza? kiedy byłeś na feriach za granicą i kiedy napisałeś sprejem na murze wyjebiście wielkie 'kocham cie kiniuch! 4.10.2009' .
|
|
 |
|
pamiętam to jak przez mgłę. wiem, że padał deszcz. miałam na sobie tylko sukienkę. już nie spytałeś jak kiedyś czy chce twoją bluzę. patrzyłeś na mnie zimnym wzrokiem a ja wiedziałam, że coś jest nie tak. przytuliłam cię a ty mnie odepchnąłeś. staliśmy tak wpatrzeni w siebie nie mogąc odezwać się słowem. wyciągnąłeś telefon i wystukałeś coś na klawiaturze. po chwili poczułam wibracje a ty odwróciłeś się i odszedłeś. na wyświetlaczu było napisane "to koniec. i nie myśl, że w deszczu nie widać twoich łez..".
|
|
 |
|
być może kiedyś staniesz w drzwiach z bukietem moich ulubionych herbacianych róż i będziesz błagał żebym wróciła.. szczerze? nie trać kasy i czasu. bo już nie wrócę..
|
|
 |
|
ej, a pamiętasz jak pierwszy raz dałeś mi różę? ukułam się w tedy w palec i leciała mi krew. potem ty przebiłeś kolcem swój palec i złączyłeś do mojego.. powiedziałeś, że od dziś jesteśmy połączeni więzłami krwi.. 'na zawsze.'
|
|
|
|