 |
|
Obawiam się, że już niedługo zacznie mi całkowicie poważnie przeszkadzać to, że ma Ciebie inna kobieta. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Ja przecież tak naprawdę nawet nie wiem kim dla Ciebie byłam. Nigdy mi tego nie powiedziałeś, nie okazałeś, nie pozwoliłeś odczuć. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
I nadal będziesz mój, bo całowałam Twoje usta, bo dotykałam Twoich ramion, bo czułam Twoje ciepło, bo byłeś bliżej niż wszyscy inni. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Nie znikniesz z mojego życia tak łatwo, jak ja zniknęłam z Twojego. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Robi dwa mocne, po czym wypija swojego prawie do połowy jednym łykiem. Podaje mi papierosa i zapalniczkę. Trzęsą mi się dłonie, boję się. Widzi to i mówi: - Kocham Cię wiesz ? - Wiem. Zaciąga się tak głęboko, jakby miał zaraz umrzeć, jakby to miał być ostatni papieros w jego życiu. Patrzy na mnie, patrzy na mnie tymi miodowymi oczami, z taką siłą, że aż zaczynam dostawać dreszczy, patrzy i pyta: - Co z tym zrobimy ? -Nie mam pojęcia. Cóż, naprawdę nie miałam.
|
|
 |
|
I nie wiem już, co mam robić, czuję wzrok wszystkich, słyszę głos tłumu i każdy głos z osobna, granica mojego spokoju za chwilę pęknie, nie mogę powiedzieć prawdy, nie mogę przyznać się do uczucia, które jest karane przez tych cholernych ludzi i moja rodzina, jak nigdy, prawie odwrócona ode mnie, patrzy i oczekuje wyjaśnień, jak gdybym popełniła jakąś zbrodnię, i nie mogę uwolnić od siebie myśli, że nigdy nie będziesz mógł złapać mnie za rękę, nigdy nie będziesz mógł objąć mnie w talii, przygarnąć w swoje ramiona, nigdy nie będziesz mógł mnie publicznie pocałować, zawsze w ukryciu, zawsze w strachu, tajemnice, sekrety, nigdy nie będziesz mógł wyjawić światu, że jestem Twoją miłością, jedyną. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Oddam Ci więcej, niż będziesz chciał.
|
|
 |
|
siedzi, jest dostępny, zaraz mu coś napiszę, przeszła mi już złość na niego, zaraz znów pokaże mu jaka jestem bez niego słaba, jak bardzo go potrzebuję, o kurwa za minutę to zrobię, spierdalam stąd. / ecto?
|
|
 |
|
Przyzwyczaiłam się do niego. Nawet nie zauważyłam kiedy mówiąc jakiemuś chłopakowi 'cześć' zaczęłam używać jego imienia, nawet nie wiem kiedy on wszedł do mojej głowy i spędzał tam każdą minutę, nie pozwalając mi się skupić na niczym innym niż jego osoba, nawet nie wiem kiedy zaczęłam tęsknić za czasem spędzanym w jego towarzystwie, za jego uśmiechem, pocałunkami, za bezpieczeństwem w jego ramionach, przeoczyłam nawet moment, w którym byłam dzięki niemu szczęśliwa, bo tak szybko przyszły te złe dni, nie wiem kiedy zaczęło niszczyć mnie każde słowo, które kierował w moim kierunku, nie wiem jak dopuściłam do tego, by mnie ranił, nie przypominam sobie nawet momentu, w którym pozwoliłam mu na złamanie mi serca./ ecto?
|
|
 |
|
To ostatnie chwile, by móc się od tego oderwać, ostatni moment, by puścić twoją rękę i iść samej, bez Ciebie. Ostanie dni, na odsuniecie ode mnie Twoich ramion, ostatnie godziny na oderwanie moich ust od twoich, ostatnie minuty na odwrócenie wzroku i spojrzenie na kogoś innego, to ostatnie sekundy na odejście od Ciebie. / ecto?
|
|
 |
|
Uzależnił mnie od siebie, gdy tracę z nim kontakt choćby na jedną minutę z twarzy schodzi mi uśmiech, gdy czuję brak zainteresowania z jego strony moją osobą zaczynam umierać, w środku czuję ostrze, które rani mnie przy każdym poruszeniu się, gdy słyszę jak mówi o innej, zazdrość wciska mi w ręce nóż i każe rzucać nim w kobietę, która może mi go zabrać, gdy do mnie nie pisze, jest wobec mnie obojętny, staję się jeszcze bardziej nachalna niż kiedykolwiek, a to przecież wbrew moim zasadom, przecież kiedyś nawet przez myśl mi nie przyszło, by być kobietą nachalną, to on mnie tak zmienił, to dla niego jestem w stanie zrobić wszystko, wystarczy, ze pstryknie palcem, a ja polecę za nim w najgorszą ulewę nawet na koniec tego marnego świata./ ecto?
|
|
|
|