 |
|
` Będę powtarzać, że Cię kocham co miesiąc, raz na tydzień. codziennie, nawet co minutę. Tylko uwierz. I odwzajemnij. ;-*
|
|
 |
|
Wolę być niedoskonałą wersją samej siebie niż idealna kopią kogoś innego .
|
|
 |
|
nie sztuką jest uśmiechać się, gdy w życiu wszystko idzie dobrze. sztuką jest odnaleźć uśmiech, gdy nic się nie układa.
|
|
 |
|
` i wiesz co ci powiem ?
h*j mnie twoje zdanie obchodzi !
ja będę dążyć do tego celu, aż go osiągnę !
i ani ty, ani nikt inny mi na drodze nie stanie !
|
|
 |
|
byłam w szpitalu z dziadkiem, który skręcił sobie nogę. obok mnie siedział jakiś pan. czekał na prześwietlenie palca. był bardzo przestraszony, a wskazujący palec od jego lewej ręki był wygięty w inną stronę. wychodząc z gabinetu szepnął pod nosem ' koniec wędkowania. ' nie wiedziałam o co chodzi, ale kiedy wychodziłam ze szpitala zobaczyłam, że ten pan ma tylko cztery palce u jednej z dłoni. coś mnie ruszyło, więc podeszłam i zapytałam czy nie było innego wyjścia. odpowiedział ' wiem, że to jest obrzydliwe.. ' przecież nie o to chodzi. co miał pan na myśli z wędkowaniem ? ' - kontynuowałam. ' wędkowanie było jedyną sensowną czynnością w moim monotonnym życiu. dwadzieścia lat temu .. dwadzieścia lat temu miałem wypadek samochodowy. zginęły moje dzieci, żona.. rodzina posądza mnie o tę tragedię. jednak sprawcą był pijany kierowca jadący z naprzeciwka.. bez palca też da się funkcjonować, ale nie tak jak kiedyś. ' - odpowiedział ze łzami w oczach. te słowa mnie wzruszyły. (cz.1)
|
|
 |
|
zaproponowałam mu kolację, rodzice się zgodzili. był mi dozgonnie wdzięczny. niby nic, a dla człowieka który od ćwierć wieku nie ma rodziny znaczy wszystko. (cz.2)
|
|
 |
|
Zanim zrozumiała teorię, zabiła ją praktyka
|
|
 |
|
są takie elementy naszego serca, które umierają bezpowrotnie. którym nawet respiracja nie pomoże, a zmartwychwstanie jest niemożliwością.
|
|
 |
|
zapłakane oczy, mokra od łez poduszka, mnóstwo chusteczek - jedne z wielu synonimów słowa ' zawsze. '
|
|
 |
|
kim jesteś ? co tutaj robisz ? w ogóle cię nie poznaję. znamy się..? pytała patrząc załzawionymi oczami w lustro..
|
|
|
|