 |
|
Ile mozna nie zasypiac, nie jesc, nie oddychać, płakać, łzy połykać? koniec końcem zawsze po burzy wychodzi słonce.
|
|
 |
|
chuj w mój ból, niech skona
|
|
 |
|
Zobaczysz, zapomnisz, czas to morderca
|
|
 |
|
brak uczucia i porozumienia brak, jakoś tak obojętnie.
|
|
 |
|
To zimny świat, jedynie łzy tu parzą, na policzkach ciekły azot, człowieka to wewnętrznie niszczy.
|
|
 |
|
Jest tak i to se wbij do bani, jeśli nie chcesz cierpieć to też przestań ranić .
|
|
 |
|
Stare rany nie rdzewieją chociaż ich nie rozdrapuję, rozumiesz? Przeszłość z nikim się nie mija, czasem prościej zapominać.
|
|
 |
|
Wiem, że w głowie mam burdel, mam niepoukładane, chociaż staram się jak umiem to raczej nierealne, żeby nagle wszystko unieść i ułożyć jak układankę. Może kiedyś się nauczę, przestanę czuć się bezkarnie.
|
|
 |
|
bo dobrze znam się z tym bólem, gdy serce krwawi.
|
|
 |
|
To nieprawda, że mam schizy, że nie widzę nic w oczach. I nie wierzę w to że nigdy nie będę potrafił kochać. Wolę czekać na prawdziwość niż przejechać się donikąd!
|
|
 |
|
Bo nie mogę już wykrzesać tego czym się cieszą ludzie..
|
|
|
|