 |
|
Szukam zaufania i odnajduję je w Tobie
Każdy dnień jest dla nas czymś nowym
Otwieram umysł na nowe perspektywy
I nic innego się nie liczy
|
|
 |
|
Znajdź mi kogoś na zastępstwo.
Kogoś kto będzie mrużył oczy przed słońcem tak jak Ty.
Kogoś kto będzie miał równie urocze dołeczki podczas uśmiechu jak Twoje.
Znajdź kogoś kto będzie w stanie uśmiechać się
podczas pocałunku w taki sam sposób jak Twój. Znajdź.
Życzę Ci powodzenia, bo uwierz że to jest nie wykonalne. Znajdź.
A obiecuję, że zapomnę...
|
|
 |
|
Ci z prawdziwym sercą wiedzą o co chodzi
kiedy ze smutkiem spojrzysz im w oczy./OLEJMYJUTRO
|
|
 |
|
Dajesz coś od siebie ,nie otrzymujesz tego w zamian.
Odsuwasz sie z myślą 'na chuj te starania'./OLEJMYJUTRO
|
|
 |
|
nie warto walczyc o coś , co dla nas jest czymś ważnym,a dla drugiej strony jest niczym ./OLEJMYJUTRO
|
|
 |
|
Kiedy widzimy ,że komuś nie zależy
lepiej jest sie odsunąc ,niż dalej w tym trwac ./olejmyjutro
|
|
 |
|
Idę o zakład że wszystko będzie grało, ułoży się kochanie co by się nie działo.
|
|
 |
|
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
|
|
 |
|
a kiedy umówiliśmy się w pobliskiej cukierni, byłam pewna, że będę się delektować jakimś wyjątkowo rozkosznym ciastkiem. okazało się jednak, że jedynym ciachem w lokalu był on. a tak naprawdę zaprosił mnie na bitą śmietanę. i wcale nie miała się ona znaleźć na porcji zamówionych przeze mnie lodów.
|
|
 |
|
bólowi trzeba pozwolić się uwolnić. uciec. otworzyć mu na oścież drzwi i kazać wypierdalać. ale nie. wolimy się uśmiechać, imitując radość. zamykamy cierpienie w papierowym pudełku i chowamy na dnie serca. ból rozdziera nas od środka, a my zaciskamy pięści powstrzymując się od przeraźliwego krzyku w ramach sprzeciwu. udajemy szczęśliwych. jesteśmy manipulowani przez plastikowe uczucie, potocznie zwane radością. a ból? wygodnie siedzi w naszym sercu, z dnia na dzień zadając coraz większe cierpienie. każda z łez, gnije na dnie naszego mięśnia pulsującego krew. w końcu nadchodzi kulminacyjny moment, kiedy nie jesteśmy w stanie dłużej udawać. nasze tętno ustaje bo serce sprzeciwia się nadmiarowi toksyn. stajemy na środku ulicy i krzycząc z przerażenia błagamy przejeżdżające samochody o potrącenie w ramach ukrócenia naszego cierpienia.
|
|
 |
|
uwielbiam się rozłączać w połowie naszej rozmowy. mam wtedy pewność, że zaraz zadzwonisz ponownie, a ja znowu dostanę tych rozkosznych palpitacji serca na widok Twojego numeru telefonu na wyświetlaczu.
|
|
|
|