 |
|
wiedziałam, że totalnie mi odbiło, kiedy najpierw przystawiłam dyktafon do Twojej klatki piersiowej, a później nagrany dźwięk ustawiłam na dzwonek telefonu.
|
|
 |
|
` to ta chwila kiedy spokój po woli spływa do oczu...`
|
|
 |
|
`tu gdzie pragnienie zapomnienia jest tak silne jak chęć życia.`
|
|
 |
|
`Jest tak a miało byc inaczej Możesz prosić mnie a ja i tak Ci nie wybacze..` ;d
|
|
 |
|
`Piętro, parter znów jakiś ćpun za Tobą idzie
W sumie to nie ważne przecież sam jestes na spidzie...` ;d
|
|
 |
|
- Kochałeś kiedyś kogoś? - Tak. - Co w niej kochałeś? - Oczy. Miała piękne oczy. - A charakter? - Jak perełka. Była perłą
|
|
 |
|
najgorsza w tym wszystkim nie jest miłość nieodwzajemniona. najgorsze jest to uczucie, kiedy wiesz że go kochałaś a on kocha Ciebie , a mimo wszystko Twoje uczucie wygasa ...
|
|
 |
|
Życie nauczyło mnie ,że po burzy zawsze wychodzi słońce ,że potocznie zwane klęski są potrzebne a szczęście zawsze dzwoni do drzwi kiedy nie jestem przygotowana.
|
|
 |
|
najwygodniej tęskni się na brzuchu. przynajmniej możesz wygodnie szlochać w poduszkę, tłumiąc krzyk. nikt się do Ciebie nie przyczepi, że zgotowałaś sobie autodestrukcję na własne życzenie.
|
|
 |
|
nawet kiedy na dworze panuje mróz, celowo nie zakładam rękawiczek. nie czując rąk, niewinnie proszę Cię abyś je ogrzał. mój plan zawsze działa. przecież nie będziesz w stanie zapomnieć również o moich zziębniętych ustach. taka mini reakcja łańcuchowa mojego własnego projektu.
|
|
 |
|
w końcu zrozumiałam, że rozmawianie z Tobą o miłości to tak jak rozmawianie ze ślepym o kolorach. jak rozmowa głodnego z pojedzonym. zrozumiałam, że ta konwersacja jest równie realna jak to, że łysy zajebie grzywką o chodnik.
|
|
|
|