 |
|
- nienawidzę jak płaczesz kochanie. - powiedział z troską w głosie. - cudownie wyglądasz z nosem upapranym w tuszu, posklejanymi od łez rzęsami, ale mimo wszystko. patrzyła na niego swoimi orzechowymi tęczówkami, wypełniającymi się na nowo łzami. - jesteś piękna kochanie. nawet taka niewinna, rozhisteryzowana, roztrzęsiona. wtuliła się w niego. - jednak jeszcze piękniejszy jest fakt, że mogę wytrzeć te łzy swoim osobistym rękawem, maleńka.
|
|
 |
|
kiedyś setki marzeń.
dzisiaj setki wspomnień.
które mam w pamięci i o których nie zapomnę
|
|
 |
|
pukać to Ty sobie tym ptaszkiem w drzwi możesz, kochanie.
|
|
 |
|
i choćby ta dziwka zwana sercem miała przestać w odsieczy pompować mi krew i tak Cię stamtąd wydrapię. chociażby łyżeczką od herbaty.
|
|
 |
|
los czasami traktuje mnie w taki sposób jakbym co najmniej wykonała na nim brutalny gwałt w afekcie za przeszłość.
|
|
 |
|
nie znoszę momentu kiedy ode mnie wychodzisz zaraz po tym jak wieszam Ci się na szyi nie mogąc pożegnać się z Twoim oddechem na mojej twarzy. jak mantrę powtarzałam, żebyś został chociaż doskonale wiem, że to znikome bo i tak musisz iść. zostaję sama. siadam na łóżku na którym jeszcze chwilę wcześniej wyznawałeś mi dozgonną miłość. nienawidzę tej pustki, irracjonalnej tęsknoty za Tobą chociaż jeszcze nie zdążyłeś wyjść z mojej klatki. zostaję sam na sam z Twoim zapachem na mojej pościeli, na mojej skórze. skrupulatnie wąchając poduszkę odliczam sekundy do naszego kolejnego spotkania.
|
|
 |
|
Zrozumiem wszystko.Cykl Krebsa,logarytmy i powstawanie lodowców górskich.Zrozumiem,że rodzice się do siebie nie odzywają , i że pani spod 68 nawrzeszczała na chłopaków,którzy uderzyli piłką w jej okno.Nie zrozumiem tylko skąd u zwykłego człowieka takie oczy i jak można popaść w obsesję na punkcie drugiej osoby...
|
|
 |
|
Czy tak trudno zrozumieć,że uśmiecham się do Ciebie,nie dlatego,że mam dobry humor,czy mam taki kaprys,tylko dlatego,że cholernie mi się podobasz?!
|
|
 |
|
Oczami patrzę na świat,lecz wiele nie widzę.Dzięki uszom docierają do mnie dźwięki,jednak nie wszystko słyszę.A przez nos czuję zapachy-tylko nie te najpiękniejsze.Myślę co jest nie tak.I wtedy patrzę na Twoje zdjęcie.Przed oczami staje mi wszystko:morze,las,podwórko i szkoła.W uszach dzwonią fale,drzewa,płacz i śmiech.Czuję bryzę,wilgoć liści,róże i miód.Teraz już wiem,czemu ludzi nie znają świata.Ich serce jest puste,bez miłośći,która otwiera każdy narząd zmysłów.
|
|
 |
|
Wiem,że nigdy nie przeklinam,ale ku*wa je*ana mać,czy nie mogę być po prostu szczęśliwa?!
|
|
 |
|
śpię z suszarką i wbrew pozorom nie robi ona za mój wibrator. gdyby nie ona to zwyczajnie spałabym na mokrej poduszce, która nie nadąża samoistnie schnąć bo z taką częstotliwością pochłania moje uczucia w stanie cieczy.
|
|
|
|