 |
|
mogę powiedzieć, że wybaczam, ale nigdy tego nie zapomnę. tak strasznie płakałam - pamiętamm
|
|
 |
|
czuje żal, ale nie wiem co jest silniejsze. żal czy miłość do bliskiej osoby, której tak często nienawidzisz.
|
|
 |
|
Walczę z pokusą, żeby nie strzelić Ci z liścia.
|
|
 |
|
chujowo jest nie mieć marzeń, ale jeszcze gorzej jest mieć pierdoloną pewność, że one i tak by się nie spełniły.
|
|
 |
|
płaczę nad książką, którą czytam. ale naprawde nie wiem, czy płacze dlatego, że mnie wzruszyła, czy dlatego jak straszne jest życie. wiem, nie wiecie o co mi chodzi, ale kiedyś wam powiem. kiedyś gdzieś o tym napiszeeee
|
|
 |
|
Jaki jest? Dla Ciebie będzie cwaniakiem z kapturem na głowie,który żyję od imprezy do imprezy. Będzie dzieciakiem,który jeszcze nie do końca ogarnia uczucia, a problemy rozwiązuję pięściami. Będzie skurwielem,który potrafi zranić słowem,który nie szanuję innych i który oleję Twoje zaloty. Dla mnie? Dla mnie chowa dumę do kieszeni i zamienia się w czułego drania. Przytula mnie, całuję i trzyma za rękę z tą dumą w oczach, kiedy poznaję mnie z kumplami. Dobrze wie,że podczas okresu jestem nie do zniesienia i wtedy hamuję swoje głupie odzywki, bo przecież wtedy wszystko doprowadza mnie do łez. Jest moim całym światem i choć czasami potrafi mnie zranić, to też nikt nie kochał mnie tak jak on. Patrzysz na niego i widzisz kolesia z fajką w dłoni i złośliwym uśmiechem na ustach, a ja widzę kogoś kto potrafi być czułym, kogoś kto wiele wybacza i kogoś kto pomimo swojej pozy "mam wyjebane" jest najbardziej uczuciową osobą jaką znam./esperer
|
|
 |
|
'' (...) nie przypadkiem wiem, że samotność zabija''
|
|
 |
|
nie porafie już wybuchnąć niekontrolowanym płaczem - a chciałabym. nie potrafie wypłakać się do ścian z bezradności. to już chyba rutyna, po prostu żyje.
|
|
 |
|
jakoś tak troche smutno, dziwnie śmiesznie
|
|
 |
|
"Titanic" nauczył mnie, że gdy kocham kogoś, to powinnam sprawić żeby zamarzł na śmierć, utonął i zniknął gdzieś w oceanie.
|
|
 |
|
Torturowanie Ciebie jest niesamowicie nudne.
|
|
 |
|
A kiedy wrócę zanim poczujesz ulgę wielką, najpierw rzucisz we mnie wszystkim co będzie pod ręką, i krzycząc na mnie spojrzysz mi w źrenice i zobaczysz w nich szanse na lepsze życie. Nie zapewne ci spokoju, nie zapewnię rutyny, częściej wahania nastroju, krzyki, i dziwne kminy. Pieprzyć poczucie winy, żyje się tylko raz więc, żyję jak outsider dopóki mam na to czas. Weź nie pytaj czemu się nie chcę zmienić, bo chyba mam na głowie ważniejsze problemy. Spokojny sen tego chce - daj mi to. Ja wiem, ze było źle, więc czemu unosisz głos, ale skończmy to włączmy coś, jakiś film, i oboje zaśniemy nie zainteresowani nim. I choć wiem, że to ze mną tylko czasem jest fajnie. Jeśli mnie znów nie będzie rano, zaczekaj na mnie./ piekielny.
|
|
|
|