 |
|
Pewnego dnia uczucia bawiły się w chowanego. Na początku ustaliły, że kryje młość, więc zaczeła liczyć. Nadzieja schowała się w chmurach, Piękno w tafli wody, Strach w dziupli w drzewie, Skromność pod kamieniem, a Szalenstwo w krzaku dzikiej róży. Miłość doliczyła do 100 i zaczeła szukać. Znalazła Nadzieje, Strach, Piękno, Skromność... Ale gdy szukała Szaleństwa jedna z gałązek dzikiej róży uderzyła ją w twarz i wykuła jej oczy. Szaleństwo czując się winnie obiecało, że zawsze będzie jej towarzyszyć. Od tej pory miłość jest ślepa, a prowadzi ją szaleństwo.
|
|
 |
|
'... Zakochałem się w niej, gdy byliśmy razem, lecz pokochałem ją jeszcze bardziej w latach, gdy dzieliły nas tysiące kilometrów. Nasza historia składa się z trzech części : początku, środka i końca. I choć w ten sposób rozwija się każda historia, nadal nie mogę uwierzyć, że nasza nie będzie trwała wiecznie... Zastanawiam się nad tym wszystkim i jak zwykle wraca do mnie wspomnienie wspólnie spędzonego czasu. Cofam się pamięcią do chwili, kiedy się to zaczęło, ponieważ wspomnienia to jedyne, co mi pozostało.'
|
|
 |
|
Ona - cicha, szara i nie wyróżniająca się.
On - znany, przystojny i pewny siebie. Północ i południe. Dwa magnesy, które przyciągają się jak dwa odległe, zupełnie różne bieguny.
|
|
 |
|
Kłopot w tym, że kiedy człowiekowi za bardzo zależy, to wszystko czuje dwa razy mocniej.
|
|
 |
|
Ta maleńka istotka odda Ci serduszko lub nigdy więcej o niej nie usłyszysz.
|
|
 |
|
A skupienie na jej twarzy symbolizowało jak często o Nim myśli.
|
|
 |
|
- Co byłoby dla ciebie najgorszym przeżyciem ?
- no chyba zakaz jedzenia czekolady.
- miałem nadzieję, że najgorszym przeżyciem byłoby gdybym przestał cię kochać...
- wtedy bym nie przeżyła.
|
|
 |
|
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo, tak zwyczajnie,
tylko że tutaj też, wiem kolejny raz
nie mam szans być kim chcę.
|
|
 |
|
Pragnę spojrzeć w jego oczy , aby wreszcie kurwa je zamknął i po prostu mnie pocałował .
|
|
 |
|
A co , jeśli zadzwonię i powiem , że tęsknie ?
|
|
 |
|
A wiesz , czego się boję ? że tamten dzień był naszym ostatnim , że już nigdy więcej mnie nie przytulisz .
|
|
 |
|
Bo ja che dotknąć chmur prawą ręką , kiedy lewą trzymam Ciebie .
|
|
|
|