 |
|
Jeśli chciałeś mnie tym wkurwić, to bądz z siebie dumny...udało Cie sie.!!;/;(
|
|
  |
|
aktualnie już nawet uodporniłam się na widok tej tlenionej blondyny , co kiedyś było naprawdę nieosiągalne .
|
|
  |
|
gdybyś tylko powiedział czego tak naprawdę ode mnie chcesz było by nam prościej , uwierz mi .
|
|
 |
|
- Byłam zaślepioną idiotką , która wierzyła , że jest szczęśliwa .
- Teraz przejrzałaś na oczy... i to uczyniło Cię nieszczęśliwą . Powiedz mi ..
co jest lepsze ?
- NIC NIE JEST LEPSZE
|
|
 |
|
- uff.
- co się stało?
- nareszcie z nią zerwałem.
- tak wiem, widziałam.
- co widziałaś ?
- widziałam jak wbija sobie nóż w serce...
|
|
 |
|
-dlaczego płaczesz?
-nie płacze!
-a te łzy, które Ci z oczu płyną?
-to nie są moje łzy.
-a czyje?
-przyłóż dłoń do mojej piersi. czujesz?
-dlaczego Ci tak serce kołacze?
-to właśnie ono płacze.
|
|
  |
|
teraz wiem , że niepotrzebnie szukałam zrozumienia w twoich oczach .
|
|
  |
|
dlaczego tak często zabierasz uśmiech z mojej twarzy ?
|
|
  |
|
i tak naprawdę to ty nic nie wiesz o miłości skoro po każdej imprezie masz nową dziunię.
|
|
 |
|
Przywiązanie, zakochanie, zauroczenie, sentyment? Ciężko stwierdzić.
|
|
 |
|
wieczorem, jadąc samochodem, słuchając paznokci od małpy, znowu o tobie pomyślałam. nie wiem dlaczego, ale tak po prostu. napisałam ci 'hej, co tam?' a po wysłaniu zrozumiałam, że to było zajebiście głupie. raport nie dochodził. ulga. kiedy wróciłam do domu, usiadłam na kanapie i zaczęłam czytać książkę. spojrzenie na telefon - raport. - tylko żeby nie odpisał - pomyślałam. i co? spełniło się. dziękuje, że nie musimy znowu tego zaczynać przez moją chwilę słabości ♥ / natczu
|
|
|
|