 |
|
powiedziałam Ci wszystko, otworzyłam się i pozwoliłam Ci wejść . sprawiłeś, że poczułam że wszystko jest dobrze raz w życiu . teraz wszystko co odeszło jest takie jakbym udawała, że jesteśmy wciąż razem, lecz takie popękane w środku.
|
|
 |
|
spróbuj choć raz odsłonić twarz
i spojrzeć prosto w słońce,
zachwycić się po prostu tak
i wzruszyć jak najmocniej!
Nie bój się bać, gdy chcesz to płacz
idź szukać wiatru w polu,
pocałuj noc w najwyższą z gwiazd,
zapomnij się.. i tańcz..
|
|
 |
|
Niczego nie poznaję. Są jakieś dźwięki, kolory, kształty, zapachy, ale nic nie ma sensu. Nic nie układa się w spójny ciąg. Jest jakiś Świat, ale błąkam się po nim, nie mogąc znaleźć sobie miejsca. Wszystko ma konsystencję oprócz mnie. Ja gdzieś zniknęłam.
|
|
 |
|
Teoretycznie to ty masz racje lecz perwersyjny sposób twojej wypowiedzi nie obliguje mnie do dalszej konfrontacji z tobą gdyż twój pogląd załamuje się w najbardziej adekwatnym punkcie metafizycznej symbiozy na zasadzie dać cos drugiej osobie....
|
|
 |
|
wyjdę. wyjdę dziś w deszczu, zapalę papierosa. siądę na najdalszym krawężniku od miejsca, które znam. będę myśleć. tak długo, aż zapomnę. aż dym wypruje mi płuca.
|
|
 |
|
Ja egoistycznie uważam, że to nie jest sprawiedliwe, to co się dzieje, to jak jest a nie musi być.
Świat jest dziwny i niezrozumiały....
|
|
 |
|
Opowiadał jej marzenia, bo poczuł że go słucha
Mówił prosto z serducha, taką to można pokochać
Nie znała życia na blokach, anioł, dar od Boga
Przychodził na osiedle, wszystkim o niej opowiadał
Słodka jak czekolada, nie potrafiłaby kłamać
|
|
|
|