 |
|
Leżac sobie na łóżku i spoglądając na sufit wzięło mie na refleksje, otórz zastanawiam się gdzie jest granica pomiędzy miłościa a pożadaniem, o ile takowa istnieje!, ....
|
|
 |
|
Jak szybko może zacząć brakować chwili z drugą osobą, słów o których wiemy, że są tymi na które się czeka?? Nie ma żadnych zależności matematycznych...nawet te najbardziej skomplikowane wyrażenia niepojęte dla zwykłego człowieka nie wyjaśnią i nie opiszą tego co sprawia, że zaczyna nas ciągnąć w kierunku kogoś...Pewnie te same słowa z ust innej osoby lub napisane nie tą ręką nie wywarłyby na nas żadnego...dosłownie żadnego wrażenia...Teraz panuje moda, że wszystko nawet uczucia chcemy wyjaśniać sobie naukowo, chcemy wiedzieć skąd się w nas bierze każdy dreszczyk emocji, każdy rumieniec...
|
|
 |
|
Stoimy sami, wtuleni ciałami,
Patrzymy na siebie
Rozumiemy się bez słów.
Zapada mrok, świat ginie w jego otchłani,
Stoimy nieświadomi,że zostaliśmy sami...
My trwamy póki niezginie nasza miłość
|
|
 |
|
Pustka w myślach i w sercu nakreśla krzywą uczuć... Jestem ja i On choć tak naprawdę go nie ma... Znowu sama... Lecz jakby zmieniona tą chwilą... Tak krótką przelotną, choć ciepłą i miłą... Myślę o Nim choć sama nie wiem dlaczego
|
|
 |
|
Nie potrzebuję Cię słyszeć... Chcę ciebie czuć przy sobie... Nie potrzebuję Cię widzieć bo zmysł mi mówi o Tobie... Ludzie którzy wszystko widzą nie widzą niczego, nie czują wszystkiego... Błądzą w otchłani myślami i uważają że nic ich nie zrani... Po co więc się oszukiwać, zgadywać i zapominać, gdy można wyczuć co prawdą a co fałszem się nazywa...
|
|
 |
|
Nie wiedziała ile dla niego znaczyła ta znajomość. Dla niej wiele,nawet bardzo wiele. Może i miał racje że lepiej będzie jeśli ona to wszystko mu napisze, bo jakby miała powiedzieć mu to wszystko w twarz to nie obyłoby się bez łez. Postanowiła sobie że od nowego roku koniec,że przestanie rozpamiętywać to co było, ale jej plany legły zaraz następnego dnia. Dopiero wtedy zrozumiała jak bardzo jest ważny. Ile dla niej znaczyły te wszystkie spotkania, jak bardzo ważne było to, że był. Zawsze kiedy ktoś wypowiadał jego imię uśmiechała się. A jego zapach.. zawsze jak wracała do domu nadal go czuła. Wiedziała, że to głupie ale nie mogła nad tym zapanować. Kocham to może za mocne słowo.. ale czuła do niego wiele. Strasznie bała się tego co będzie.. Jego reakcji ale może jak ją znienawidzi to dotrze do niej to wszystko. Nigdy nie powiedziała że nie brakowało jej tego wszystkiego co było bo brakowało i to bardzo.. na końcu dodała tylko, że przeprasza za pojawienie się w jego życiu [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
- Jesteś piękna, wyjątkowa, słodka, seksowna, jedyna w swoim rodzaju i kocham Cię.. ! - A ty masz fajny sweter. ♥
|
|
 |
|
Ile razy płakałaś w poduszkę ? Ile razy przytulałaś się do najlepszego misia, patrząc w jego guzikowe oczy i powtarzając, że wszystko będzie dobrze ? Ile razy opychałaś się czekoladą a potem narzekałaś że jesteś gruba ? Dziewczyno zastanów się czy warto cierpieć przez takiego palanta.. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
- O boże o boże ! - Co ? - On do mnie mrugnął ! - Kochanie chodź położysz się i trochę się prześpisz ! - Ale kiedy on do mnie mrugnął ! - Skarbie misie nie mrugają ! Chodź się kładź ! - Zobacz zobacz ! No zobacz on znowu to zrobił ! [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Chodź.. Usiądź tu koło mnie. Opowiem Ci jak to jest żyć bez serca ! [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
- Obiecałaś, że nie będziesz przeze mnie płakać i co .. ! - Ty też obiecałeś, że będziesz przy mnie zawsze. I to ty pierwszy nie dotrzymałeś słowa, więc grzecznie proszę ! Odpierdol się od moich łez. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Nie wiesz jak to jest przekraczać próg szpitala i nie móc opanować łez. Jak droga do sali to kolejny sprawdzian z udawanego uśmiechu. Chowasz twarz w dłoniach i odwracasz wzrok by tylko nie dać po sobie poznać, że nie dajesz rady. Na siłę uśmiechasz się by tylko dodać otuchy i pokazać, że żadna choroba nie jest w stanie Ci go zabrać. Nie wiesz jak to jest kiedy wchodzisz do czterech białych ścian i widzisz go leżącego, przykutego do szpitalnego łóżka. Jak dźwięk aparatury doprowadza Cię do szału. Siedzisz tam i trzymasz jego dłoń ocierając resztki płynących po policzkach łez. W duchu prosisz Boga aby wreszcie podjął jakąś decyzję. Błagasz go aby nie pozwolił mu cierpieć. Głos łamie Ci się w najmniej odpowiednim momencie a oczy zdradzają smutek panujący wewnątrz Twojego ciała. Nie wiesz jak ciężko jest to przeżywać każdego dnia na nowo mając nadzieję, że będzie lepiej. Nie wiesz... możesz tylko to sobie wyobrażać.. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
|
|