  |
|
chcę pokazać Ci coś więcej, niż mury bloków,
chmury nad miastem i to nudne osiedle po zmroku.
bo, wciąż martwię się o Ciebie i wciąż stojąc z boku,
patrze jak gnijesz modląc się cały czas o spokój.
|
|
 |
|
Tak naprawdę chcę Cię mieć na własność, i to wszystko. /podobnopopierdolony
|
|
  |
|
ehe, ehe, pozdrawiam wszystkich, wychodzę kurwa.
|
|
  |
|
tea who you yea bunny. a teraz przeczytaj na głos, szybko, szybciej, jeszcze szybciej. siedzenie na gadu do czwartej nad ranem nie popłaca.
|
|
  |
|
bliżej do jointów i teraz tylko ich bukiet
wypełnia to, co pozostawiłaś po sobie - lukę.
|
|
 |
|
" Zanim umrę ku*wa mac nie chce nic od tego świata,
który śmieje mi się w twarz i ch*ja na mnie wykłada.
Jak Ci się układa? Mam nadzieje że jest git
i że w przeciwieństwie do mnie ku*wa jakoś w nocy śpisz.. "
|
|
 |
|
Stroję się dłużej niż zwykle. włosy wiąże w nienaganny warkoczyk, na nogi zakładam cienkie, czarne rajstopy, wciskam się w czarną spódniczkę, przez głowę już wciągam bluzkę w kwiatki i narzucam na ramiona czarny sweterek. przejeżdżam tuszem po rzęsach, delikatny róż ląduje na policzkach, usta przeciągam jasno-różowym błyszczykiem. dziś czwartek. w czwartki mijamy się na schodach między I a II piętrem .
|
|
 |
|
Nigdy nie ujrzałeś moich łez, choć wypłakałam ich tak wiele.
Nigdy nie usłyszałeś bicia mojego serca, choć biło tylko dla Ciebie.
Nigdy nie dowiedziałeś się jak bardzo Cię kocham, choć byłeś dla mnie wszystkim.
|
|
 |
|
Byłeś dla mnie swoistą receptą na dziś, na jutro i na całe życie.
|
|
  |
|
dobrze że nie wiesz co u mnie bo pękłoby Ci serce. mam ziomek wszystko
a nawet jeszcze więcej. do góry ręce, ten styl zabija - lepiej śpisz kiedy nie wiesz
z kim się na ulicy mijasz. ja nawijam, Ty daj sobie spokój, kiedy śpisz my
robimy albumy roku. jak jesteś wrogiem tak czy siak to nasz rap wyciera Tobą podłogę.
|
|
  |
|
ja w Twoich ramionach chcę odnaleźć przypadkiem, wiarę w jutro bo straciłem
ją szybciej niż matkę. więc nie mów że mnie kochasz na zawsze i zaśnij
jutro okłamiesz mnie po raz ostatni.
|
|
  |
|
oto jeszcze jeden słodki lover, słynna bleesi.
chce widzieć Twój piękny uśmiech, nie słysząc pretensji.
miłość kwestią wiary jest, więc proszę Cię uwierz mi.
to numer dla każdego kto z miłości w nocy nie śpi.
codziennie dodaje słowa do tej wspólnej opowieści.
choć czasem to co czuje w mojej głowie się nie mieści.
gdy czytam te opowieść pragnę samych dobrych wieści.
ale nie tylko do mnie należy tworzenie tej treści.
|
|
|
|