 |
|
chwila gdy jest piękna tak bardzo krótko trwa. | Kacper.
|
|
 |
|
nie potrafię Cie skreślić i Ty dobrze o tym wiesz. | Kacper.
|
|
 |
|
W jednej chwili sprawił, że byłam pewna uczuć, byłam pewna, że go kocham i że jest tego wart, że przestałam się bać tej miłości, że mu zaufałam. W drugiej - odebrał każde z tych uczuć i pozwolił mi przekonać się na własnej skórze, że nikomu nie warto ufać i wierzyć.
|
|
 |
|
Chowając się pod ciepłą kołdrą, udaję, że mnie nie ma. Nie odpowiadam na żadne wołania, te mamy, siostry i te własnego sumienia. Niedostępna, odgrodzona od całego złego świata, wraz z głównym dyktatorem mojego istnienia - nim. W ciemności łapię płytkie oddechy, minimalne szanse na zaśnięcie, zniknęły gdzieś przed kilkoma godzinami. Mimo gorąca i duchoty panującej tutaj, dłonie mam zimne, wręcz lodowate. Odpycham od siebie kolejne obrazy, ubarwione wspomnienia, przesycone nienawiścią sylaby. Dno jest tak niedaleko, dotykam go czubkami palców. I to okno właściwie jest blisko, a potem chodnik, pięć pięter niżej. Wyobrażam sobie siebie, niewysoką brunetkę, leżącą tam na dole, z dziwnie powykręcanymi rękami. Przez chwile widzę ją tam, boleśnie rzeczywistą. Zaciskam powieki. Zniknęła. Odsuwając brzeg kołdry, łapię głęboki oddech, dopóki jeszcze mogę. Dopóki chcę i potrafię.
|
|
 |
|
dlaczego milczysz, dlaczego nie jesteś obok, dlaczego nie dajesz mi buziaka w tym momencie, dlaczego nie napiszesz, dlaczego jesteś przy mnie nieśmiały, dlaczego to właśnie ja jestem tą dziewczyną, której za dużo obiecałeś, dlaczego ciągle drgam w tych chorych myślach, dlaczego wierzę że jeszcze kiedyś się do mnie odezwiesz, dlaczego jeszcze nie zatęskniłeś, dlaczego sama siebie o to pytam? gdzie jesteś? / lalkowata
|
|
 |
|
nie czekaj, aż napisze. może on wcale nie myśli o Tobie w taki sam sposób, jak Ty o nim. pewnie wyszedł teraz z kumplami i wróci późną nocą, a Ty nie jesteś jego pierwszą myślą w żadnej minucie. nie wspomina chwil z Tobą spędzonych, nie czyta dziesięć razy tych samych wiadomości, bo pewnie już dawno je usunął. myśli o Tobie, jak o każdej innej dziewczynie minionej przed chwilą na ulicy. co z tego, że wymieniliście parę uśmiechów, kilka słów i masę spojrzeń. tylko dla Ciebie czas poświęcony dla niego, znaczył dużo. to Ty starałaś się być tam, gdzie on powinien pojawić się w danej chwili. ubiegałaś się o spotkanie z nim, o krótką niezobowiązującą rozmowę. ubzdurałaś sobie to wszystko. chciałaś by Cię pokochał, byś była dla niego wszystkim. pragnęłaś być jego całym światem, a on nawet nie starał się być w Twoim świecie.
|
|
 |
|
co ja bym dała, żebym mogła sprawić, by ta nieszczęsna miłość zamieniła się w nienawiść. | Stok.
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jak to kuje, nawet nie wiesz jak to boli,
kiedy patrze w Twoje oczy no i nic nie mogę zrobić,
nie chce bez słowa odchodzić, chce mieć Ciebie znowu blisko,
a za jeden dzień przy Tobie mógłbym oddać nawet wszystko. | PabloS.
|
|
 |
|
gdy zapomnę już o Tobie no to Bogu podziękuję. | PabloS.
|
|
 |
|
chciałem pozbyć się tych wspomnień i zacząć życie od nowa,
ale one są jak nałóg bo wracają tak bez słowa. | PabloS.
|
|
 |
|
miałem porzucić te myśli i nie myśleć już o Tobie,
lecz wciąż jesteś w moim sercu i w nim będziesz nawet w grobie,
nie ma mnie już dziś przy Tobie i nie będzie mnie już wcale,
lecz to był Twój własny wybór by przekreślić życie całe. | PabloS.
|
|
 |
|
chce poruszyć Cie,
chce Ciebie dotknąć, pocałować,
chce Cie mieć na zawsze,
chce się Tobą opiekować,
chce byś wciąż na mnie polegał,
chce być Twoim przyjacielem,
chce byś kochał mnie do końca
czy wymagam za wiele? | Stok.
|
|
|
|