 |
|
A tak poza tym, to wcale nie jest okej, nie jest okej, cześć .
|
|
 |
|
tęsknię. mam nadzieję, że to wiesz. gdy pomyślę o tym, że Cie nie ma, momentalnie przechodzi mnie dreszcz. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
największy ból jest wtedy, gdy nie jesteś go w stanie opisać słowami. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
mimo wszystko będę tęsknić za tą jebaną, zieloną kropką na liście dostępnych koło Twojego nazwiska. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
nic nie zabije Cie bardziej niż śmierć. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
niektórych rzeczy w życiu nie należy zostawiać na później. później może nie być. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
co jak co, ale ja na miejscu Twojej dziewczyny byłabym zazdrosna. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
przez łzy, łamiącym się głosem, powiem Ci, że panuję wciąż nad moim losem. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
utraciłam magię niezwykłych chwil. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
buch w płuca, łyk Jacka Danielsa, pocałunek w usta, czas to morderca. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
buch za buchem, łyk za łykiem, minuta za minutą, godzina za godziną, dzień za dniem, rok za rokiem, słowo za słowem, oddech za oddechem, myślę o Tobie zawsze i to nie zmienia się z wiekiem. I nieogrniamciebejbe
|
|
 |
|
śmierć otula swoją powłoką wszystko. świat umiera. ludzie umierają. codziennie, każdego dnia na nowo. I nieogarniamciebejbe
|
|
|
|