 |
. Zauroczenie prysło jak bańka mydlana ..
|
|
 |
-dlaczego go unikasz? -bo tak jest łatwiej.. zapomnieć.. -więc dlaczego wyszukujesz go w tłumie gdy nie patrzy ? -bo odczuwam nie pokój.. czuję że czegoś mi brakuje.. i tylko jego widok potrafi przywrócić mi uśmiech... -więc dlaczego do niego nie wrócisz?... -bo kolejnego rozstania bym nie przeżyła... ;/
|
|
 |
kiedyś przeglądając zdjęcia natrafiłam na nasze. staliśmy wtuleni. doskonale pamiętałam ten dzień. nie wyrzuciłam go. dlaczego ? nie. nie dlatego, że dalej Cię kocham. po prostu mimo tego wszystkiego, co zrobiłeś kiedyś byłeś ważny. kiedyś było dobrze i kiedyś byliśmy szczęśliwi. nie chcę zapomnieć dobrych chwil. to będzie dowód.
|
|
 |
chcę na zawsze zakończyć ten rozdział mojego, naszego życia. nie chcę we wspomnieniach widzieć nas. chcę widzieć Ciebie i mnie. a jeśli kiedyś zobaczysz mnie na ulicy, chcę abyś pamiętał, że byłeś dla mnie wszystkim, i dalej zajmujesz wielki kawałek mojego serca. bo nic nie jest w stanie zmienić, tego, co do Ciebie czułam. kochałam cię, a Ty rozwaliłeś moje życie w 2 sekundach. nic nie jest w stanie skleić złamanego serca, trudno jest teraz zaufać komukolwiek.
|
|
 |
Odeszła z opuszczoną głową, jak maleńkie dziecko skarcone przez rodzica. W oczach łzy wielkości ziarenek grochu zasłaniały jej widoczność. Co rusz wpadała na drzewa wyrastające nagle z podziemi. Mimo minusowej temperatury nie czuła zimna... Bo on... On pokochał kogoś innego.
|
|
 |
Odeszła z opuszczoną głową, jak maleńkie dziecko skarcone przez rodzica. W oczach łzy wielkości ziarenek grochu zasłaniały jej widoczność. Co rusz wpadała na drzewa wyrastające nagle z podziemi. Mimo minusowej temperatury nie czuła zimna... Bo on... On pokochał kogoś innego.
|
|
 |
Odeszła z opuszczoną głową, jak maleńkie dziecko skarcone przez rodzica. W oczach łzy wielkości ziarenek grochu zasłaniały jej widoczność. Co rusz wpadała na drzewa wyrastające nagle z podziemi. Mimo minusowej temperatury nie czuła zimna... Bo on... On pokochał kogoś innego.
|
|
 |
Odeszła z opuszczoną głową, jak maleńkie dziecko skarcone przez rodzica. W oczach łzy wielkości ziarenek grochu zasłaniały jej widoczność. Co rusz wpadała na drzewa wyrastające nagle z podziemi. Mimo minusowej temperatury nie czuła zimna... Bo on... On pokochał kogoś innego.
|
|
 |
kupmy sobie miłość. taką rozpuszczalną w powietrzu, do psikania w aerozolu. taki bezbarwny gaz o woni szczęścia, wywołujący motylki w brzuchu. albo taką miłość w tabletkach, rozpuszczalną w wodzie. z ogromnego kubka będziemy spijać hormony szczęścia dużymi łykami. zaczną w nas buzować endorfiny i odczujemy podwyższony poziom fenyloetyloaminy.
|
|
 |
byt piękne żeby stać się miało, jawa to nie sen
Dużo się przy tym łez wylało, boli- cóż tak jest
Miłość z obrazka tylko w filmach, always happy and
W życiu najczęściej się urywa to co szczęściem jest
|
|
 |
Mogliśmy być najpiękniejszą parą
Którą wyróżniałaby najpiękniejsza starość
Tylko my i to silne uczucie
Mogło tak być lecz teraz już nie
|
|
 |
"Miłość to partia kart, w której wszyscy oszukują: mężczyźni, by wygrać, kobiety, by nie przegrać."
|
|
|
|