 |
wynajduję drobne choć nie lubię brzęczeć, zamienię je na Desperados i jakoś to będzie.
|
|
 |
milion emocji, tysiac sprzeczności, setki niepewności.
|
|
 |
bit na uszach i pomysłów dwa tysiące na minute, człowiekiem jestem i na błędach się uczę
|
|
 |
pamiętaj by cierpieć z wdziękiem damy wielkiej
|
|
 |
jeśli masz strach, że już ktoś Cię skreślił, to dobrze byłoby zadzwonić i to sprawdzić, wierz mi
|
|
 |
nie wiele to da, nie wiele dodać, nie wiele ująć, nie wiele czując, nie wiele mówiąc
|
|
 |
kto ma ferie? SZLACHTA ŁÓDZKIE!
|
|
 |
kupiłam sobie w sklepie monopolowym lek na miłość. pomogło, ale tylko w jeden dzień..
|
|
 |
i pewnego wieczoru, za górami, za lasami, zaczął się koszmar mego życia.
|
|
 |
za mało mnie znasz, by mówić mi w twarz co do mnie masz.
|
|
 |
Ani ja, ani horoskop, ani Wikipedia. Nikt z nas nie wie, co do mnie czujesz.
|
|
 |
, zamiast jeansy nosie leginsy / koledzy ♥
|
|
|
|