 |
|
obiecaj mi, że nie zważając na to co będzie się działo, będziesz. obiecaj, że nie zostawisz mnie tak, jak każdy poprzedni facet, który miał okazję pomieszkiwać w moim sercu. obiecaj, że nie zranisz mnie z czasem bez krzty skrupułów. obiecaj, że każde uczucie, które mi okażesz będzie w stu procentach szczere i prawdziwe. obiecaj, że nigdy mnie nie okłamiesz. obiecaj mi, jeśli potrafisz to wszystko spełnić.
|
|
 |
|
wypalimy ostatniego papierosa. pocałujesz mnie najnamiętniej, pozostawiając cholerne ślady swoich ust na moich wargach. odwrócimy się i każde z nas pójdzie w swoją stronę. mimo kurewskiego bólu rozrywającego klatki piersiowe, ani ja, ani Ty, nie zawrócimy. już nigdy się nie spotkamy, dobrze?
|
|
 |
|
Mogłabym zabić cię gołymi rękoma.
Nie ważne,że poszłabym za to siedzieć...
Potem z ironicznym śmiechem stanąć nad
twoim grobem, napluć na niego i cieszyć się
z tego że juz nigdy cie nie spotkam,!
Jak małe dziecko z wymarzonej zabawki./ moto-cykl
|
|
 |
|
Mogłabym Cie zabić gołymi rękoma!
Nie ważne, że poszłabym za to siedzieć.
Wiedziałabym przynajmniej,że już nigdy cie nie spotkam.
Mym marzeniem jest stanąć nad twym grobem,
napluć na niego i cieszyć się z twojej śmierci jak
małe dziecko które dostało wymarzoną zabawkę.
|
|
 |
|
wyszedł. trzasnął drzwiami tak mocno, że niemal wyrwał je z zawiasów. wedle rozkazów spakowała jego rzeczy w walizkę. zauważywszy, że jest w niej trochę wolnego miejsca, nieśmiało do niej weszła. miała nadzieję, że przyjdzie po ubrania i podnosząc walizkę nie spostrzeże się, że waży nieco więcej i zwyczajnie zabierze ją ze sobą.
|
|
 |
|
powiedz jak często się starasz , by to wszystko jakoś trwało ? jak często zwijasz się na łóżku i płaczesz z bezsilności , bo wiesz , że wszystko co robisz nie ma sensu - bo On i tak ma wyjebane . jak tłumaczysz mu kilka razy dziennie , że kochasz Go ponad wszystko , i jedyne czego oczekujesz to miłość i zrozumienie . powiedz , jak często tracisz siły , i wiarę w to , że jest jeszcze jakiś sens ?
|
|
 |
|
wyrachowaną suką to Ty ewentualnie swojego psa możesz nazywać. chociaż wątpię, że ma aż tak wysublimowane pomysły na znęcanie się nad Tobą jak ja.
|
|
 |
|
irytuje mnie kiedy ktoś bezmyślnie rzuca 'kocham Cię'. równie bezmyślnie jak 'zrób mi kawę'. przecież szacunek i stuprocentowa pewność przy wymawianiu tych dwóch słów nadaje im niepowtarzalnej magii.
|
|
 |
|
nasze odejścia można porównać do Twoich wyjazdów. spakuję Ci walizkę, zatrzasnę za Tobą drzwi. a później i tak wsiądę w samochód, pojadę na lotnisko i kiedy będziesz już przy odprawie, przeskoczę przez barierki, rzucę Ci się szyję i oplatając nogami zacznę błagająco łkać, żebyś nie wyjeżdżał. przecież wiesz, że moje 'spierdalaj' oznacza 'zostań ze mną i rób mi tą cholerną kawę do tej cholernej filiżanki, każdego cholernego ranka, kiedy nie możesz mnie dobudzić bo jestem zbyt zaabsorbowana udawaniem, że śpię tylko po to, abyś obudził mnie tym cholernym pocałunkiem jak ten cholerny książę tą cholerną księżniczkę'.
|
|
 |
|
'nie mam już na Ciebie ochoty, na miłość w sumie też nie.' / mam_wyjebane
|
|
 |
|
bez facetów nie mogłybyśmy mieć jednego - dzieci. natomiast w innych kwestiach poradziłybyśmy doskonale same.
|
|
 |
|
nawet nie wyczuwał tej wyrazistej nutki ironii w moim głosie, kiedy mówiłam o tym jaka jestem szczęśliwa... :(
|
|
|
|